Mężczyzna wiceprezydentem Obamy

“Kobieta wiceprezydentem McCaina” – taki tytuł w szanowanym polskim dzienniku pod tytułem Gazeta Wyborcza pojawił się, kiedy McCain wybrał Sarah Palin na swą wiceprezydent. Jakoś redaktor Bosacki, kiedy Obama wybrał Joe Bidena na swojego wiceprezydenta, nie napisał: “Mężczyzna wiceprezydentem Obamy”.
Ręce opadają.

Wakacje – dzień piąty

Rewelacyjne Muzeum Indian Amerykańskich w Waszyngtonie (National Museum of the American Indian) dzisiaj: bardzo piękny budynek z zewnątrz, bardzo ciekawy wewnątrz. Duża kolekcja złota, strojów oraz broni, instalacje pokazujące życie, twórczość, wierzenia, rytuały różnych plemion Indian obu Ameryk oraz to, jak białym udało się plemiona te w dużym stopniu zniszczyć. I kolejne piętro muzeum przedstawiające współczesnych Indian, to, [...]

Wakacje – dzień czwarty

Popsuła się trochę pogoda. Od wczoraj pada, padało w nocy i prawie cały dzisiejszy dzień. W związku z tym nie chciało nam się nigdzie łazić i zwiedzać. Pojechaliśmy tylko do Hard Rock Cafe na bardzo dobry obiadek, a przy okazji M. kupiła sobie jakieś drobiazgi. Knajpa nas troszkę rozczarowała, bo od ostatniego razu, kiedy tam [...]

Salmonella a papryczki

Ponieważ wspominałam o epidemii salmonellozy w Stanach, warto może byłoby zamieścić mały updacik. Okazuje się, że to nie pomidory były problemem i jak najbardziej można je jeść. FDA uważa jednak, że nie powinno się spożywać papryczek jalapeño, pochodzących z upraw w Meksyku. Podejrzane są także papryczki serrano.
Ogólnie, epidemia wcale jeszcze nie wygasła. Do końca lipca [...]

Wakacje – dzień drugi

Dzisiaj zwiedzaliśmy National Gallery of Art w Waszyngtonie.

I to właściwie był cały dzień, a i tak obejrzeliśmy zaledwie fragmenty. Pewnie nawet tygodnie nie wystarczyłyby, żeby docenić wszystkie eksponaty. Przynajmniej jednak powiedzieliśmy cześć Dziewczynom Abakanowicz i Polskiemu szlachcicowi Rembrandta.

Wakacje – dzień pierwszy

Dzisiaj objechaliśmy troszeczkę Waszyngton, odwiedziliśmy Pułaskiego,

Kościuszkę,

oraz Franklina z gołębiem na głowie przed budynkiem starej poczty (Old Post Office Pavilion).

Budynek starej poczty całkiem nieźle prezentował się również w środku

i był z niego wspaniały widok na całe miasto, w tym na Kapitol.

Nieco się zmachaliśmy, bo i upał był nieziemski.

Wakacje, wakacje, wakacje

Trzy tygodnie wakacji przed nami , jak na Stany całkiem sporo. A nasz gość – M. przylatuje dzisiaj.

Ładniejsza strona Pekinu

Jakieś takie wrażenie stworzyłam ostatnio, że moja krótka wizyta w Pekinie była nieudana, bo Pekin brzydki, bo smog, bo to, bo tamto. Nie było jednak tak źle i nie żałuję, że tam pojechałam, choć zapewne nie zrobię tego drugi raz. Mówię tu wyłącznie o Pekinie, a nie o całych Chinach, bo kto wie… Tak czy [...]

Parę luźnych uwag o Olimpiadzie

Nie oglądam Olimpiady w Pekinie*. Dla zasady, w ramach protestu przeciw temu, co dzieje się w Chinach. Ten protest oczywiście niczego nie zmienia, pewnie jedynym jego skutkiem jest moje lepsze samopoczucie. Poza tym, ogólnie rzecz biorąc, nie uważam oglądania Igrzysk za coś złego. Ludzie kibicują sportowcom, którzy pracują strasznie ciężko przed takimi zawodami. Rozumiem, że dla tych [...]

Znowu złodzieje

Coraz lepiej w tej Ameryce – nie dość, że kradną paliwo (o czym pisałam jakiś czas temu), to teraz jeszcze katalizatory i mosiężne części hydrantów. Świat się kończy