Posted on 30.08.2008 by sporothrix
“Kobieta wiceprezydentem McCaina” – taki tytuł w szanowanym polskim dzienniku pod tytułem Gazeta Wyborcza pojawił się, kiedy McCain wybrał Sarah Palin na swą wiceprezydent. Jakoś redaktor Bosacki, kiedy Obama wybrał Joe Bidena na swojego wiceprezydenta, nie napisał: “Mężczyzna wiceprezydentem Obamy”.
Ręce opadają.
Zamieszczony w: czepiam się, okołofeminizmowo | Zostaw Komentarz »
Posted on 29.08.2008 by sporothrix
Rewelacyjne Muzeum Indian Amerykańskich w Waszyngtonie (National Museum of the American Indian) dzisiaj: bardzo piękny budynek z zewnątrz, bardzo ciekawy wewnątrz. Duża kolekcja złota, strojów oraz broni, instalacje pokazujące życie, twórczość, wierzenia, rytuały różnych plemion Indian obu Ameryk oraz to, jak białym udało się plemiona te w dużym stopniu zniszczyć. I kolejne piętro muzeum przedstawiające współczesnych Indian, to, [...]
Zamieszczony w: moja Ameryka, przyjemności | Zostaw Komentarz »
Posted on 28.08.2008 by sporothrix
Popsuła się trochę pogoda. Od wczoraj pada, padało w nocy i prawie cały dzisiejszy dzień. W związku z tym nie chciało nam się nigdzie łazić i zwiedzać. Pojechaliśmy tylko do Hard Rock Cafe na bardzo dobry obiadek, a przy okazji M. kupiła sobie jakieś drobiazgi. Knajpa nas troszkę rozczarowała, bo od ostatniego razu, kiedy tam [...]
Zamieszczony w: moja Ameryka | Zostaw Komentarz »
Posted on 26.08.2008 by sporothrix
Ponieważ wspominałam o epidemii salmonellozy w Stanach, warto może byłoby zamieścić mały updacik. Okazuje się, że to nie pomidory były problemem i jak najbardziej można je jeść. FDA uważa jednak, że nie powinno się spożywać papryczek jalapeño, pochodzących z upraw w Meksyku. Podejrzane są także papryczki serrano.
Ogólnie, epidemia wcale jeszcze nie wygasła. Do końca lipca [...]
Zamieszczony w: moja Ameryka, okołonaukowo | Zostaw Komentarz »
Posted on 26.08.2008 by sporothrix
Dzisiaj zwiedzaliśmy National Gallery of Art w Waszyngtonie.
I to właściwie był cały dzień, a i tak obejrzeliśmy zaledwie fragmenty. Pewnie nawet tygodnie nie wystarczyłyby, żeby docenić wszystkie eksponaty. Przynajmniej jednak powiedzieliśmy cześć Dziewczynom Abakanowicz i Polskiemu szlachcicowi Rembrandta.
Zamieszczony w: moja Ameryka | Zostaw Komentarz »
Posted on 25.08.2008 by sporothrix
Dzisiaj objechaliśmy troszeczkę Waszyngton, odwiedziliśmy Pułaskiego,
Kościuszkę,
oraz Franklina z gołębiem na głowie przed budynkiem starej poczty (Old Post Office Pavilion).
Budynek starej poczty całkiem nieźle prezentował się również w środku
i był z niego wspaniały widok na całe miasto, w tym na Kapitol.
Nieco się zmachaliśmy, bo i upał był nieziemski.
Zamieszczony w: moja Ameryka | Zostaw Komentarz »
Posted on 24.08.2008 by sporothrix
Trzy tygodnie wakacji przed nami , jak na Stany całkiem sporo. A nasz gość – M. przylatuje dzisiaj.
Zamieszczony w: moja Ameryka, przyjemności | Zostaw Komentarz »
Posted on 20.08.2008 by sporothrix
Jakieś takie wrażenie stworzyłam ostatnio, że moja krótka wizyta w Pekinie była nieudana, bo Pekin brzydki, bo smog, bo to, bo tamto. Nie było jednak tak źle i nie żałuję, że tam pojechałam, choć zapewne nie zrobię tego drugi raz. Mówię tu wyłącznie o Pekinie, a nie o całych Chinach, bo kto wie… Tak czy [...]
Zamieszczony w: coś dobrego | Zostaw Komentarz »
Posted on 19.08.2008 by sporothrix
Nie oglądam Olimpiady w Pekinie*. Dla zasady, w ramach protestu przeciw temu, co dzieje się w Chinach. Ten protest oczywiście niczego nie zmienia, pewnie jedynym jego skutkiem jest moje lepsze samopoczucie. Poza tym, ogólnie rzecz biorąc, nie uważam oglądania Igrzysk za coś złego. Ludzie kibicują sportowcom, którzy pracują strasznie ciężko przed takimi zawodami. Rozumiem, że dla tych [...]
Zamieszczony w: smutne | Zostaw Komentarz »
Posted on 16.08.2008 by sporothrix
Coraz lepiej w tej Ameryce – nie dość, że kradną paliwo (o czym pisałam jakiś czas temu), to teraz jeszcze katalizatory i mosiężne części hydrantów. Świat się kończy
Zamieszczony w: moja Ameryka | Zostaw Komentarz »