W końcu dotarliśmy do kanadyjskiego Niagara Falls. Wodospady zrobiły na nas ogromne wrażenie. Niby wie się, jakie są duże, ile wody spada w ciągu jednej sekundy, itd., ale zobaczyc to na własne oczy… Mieliśmy piękną pogodę, widzieliśmy tęcze, doskonały też był widok z naszego pokoju w hotelu, mogłam więc wstawać w nocy i sprawdzać, czy tę wodę wreszcie ktoś zakręcił ;-) . Wszystko było super, mogłyby tylko te wodospady być troszkę bliżej DC :-) .