Boost a girl’s self-esteem

Podoba mi się nowa kampania firmy Dove (sama kampania nie jest, zdaje się, tak zupełnie nowa, nowy jest opisywany poniżej spot telewizyjny tej firmy) – Dove chce podnosić poczucie własnej wartości u dziewczynek. Spot przedstawia dziewczynkę atakowaną na ulicy przez wizerunki modelek reklamujących różne produkty, modelek o pięknych twarzach, idealnych biustach i wspaniałych figurach. Na tle tych zdjęć widać zdanie, że obecnie dziewczynki są pod większą niż kiedykolwiek presją, jeśli chodzi o wygląd i urodę. A warsztaty Dove mają je przekonać, że są piękne takie, jakie są – bohaterka spotu obiecuje na końcu, że będzie zawsze o sobie myślała jako o osobie pięknej.

Niby proste, a ważne. Tym bardziej, że firma nie krytykuje samego „przemysłu piękności” jako takiego. W sumie słusznie, bo podcinałaby gałąź, na której sama siedzi. Poza tym, moim zdaniem, nie ma nic złego w tym, że kobiety (i mężczyźni) chcą wygladać pięknie. Niedobrze natomiast, że chcą mieć np. fryzurę jak z Hollywood (spot Hair), mimo, że akurat w niej nie wyglądają najlepiej, ale taka jest właśnie na topie. A jeszcze gorzej się robi, jak dzieciom i młodzieży wmówi się, że są nikim, jeśli nie wyglądają albo nie będą wyglądać tak jak modelki czy modele. A stąd już droga do anoreksji i innych zaburzeń łaknienia otwarta, zwłaszcza jeśli taki dzieciak nie ma wsparcia w najbliższych. I tu wydawało mi się, że może lepiej byłoby, żeby Dove skierowało swoją kampanię raczej do rodziców, niż do dzieci. Albo może nie tylko do dziewczynek, ale i do chłopców. Ale zajrzałam na strone Dove i takie filmiki też tam są i pewnie kolejno będą (albo już są, albo juz były :-) ) prezentowane. Onslaught przedstawia dziewczynkę, tym razem znacznie agresywniej atakowaną przez zdjęcia modelek, ale także reklamy środków na odchudzanie oraz zdjęcia z operacji plastycznych twarzy i piersi, a komentarz brzmi – porozmawiaj ze swoją córką zanim zrobi to przemysł piękności. Kolejny Nic dziwnego, że nasze postrzeganie piękna jest zaburzone – dziewczynę o normalnej urodzie przekształcanej w bóstwo z pomocą fryzjerów, wizażystów, fotografów oraz komputerów; to bóstwo potem reklamuje coś tam na billboardach. I jeszcze jeden ciekawy (Amy) – tu bohaterem jest chłopiec przyjeżdżający pod dom dziewczyny, wołający ją i czekający pod tym domem godzinami. Komentarz: Amy potrafi wymienić dwanaście mankamentów swojej urody. On nie widzi żadnego.

Dobra robota, Dove.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s