Tak wygląda wojna

Pardon my French, ale, do kurwy nędzy, to jest jakaś nowość, że tak wygląda wojna?! Że niby wygląda to tak, że bohaterscy i estetyczni wojacy zabijają się wyłącznie nawzajem, z uwzględnieniem wszystkich możliwych konwencji, traktatów i układów? Obawiam sie raczej, że bandyci w mundurach wolą raczej przepierdolić parę wiosek, niż strzelać do tak samo uzbrojonych bandytów po drugiej stronie. Ach, jakże czujemy się męscy, przypinając sobie debilne symbole do munduru i waląc z moździerzy do kobiet i dzieci. A niektórym z nas pewnie staje, kiedy patrzymy na te laski z podwiniętymi powyżej kolan sukienkami (szkoda, że niektóre są takie stare, następnym razem postaramy się lepiej) i strumyczkami krwi spływającymi po nogach (jak to sugestywnie opisywał Sapkowski) oraz po innych częściach ciała.

Moim zdaniem więc odzew na: żadna praca nie hańbi, oprócz jednej, powinien brzmieć: oprócz dwu: polityka i żołnierza. Na szczęście nie zawsze. Przepraszam w tym miejscu wszystkich przyzwoitych polityków i żołnierzy. Są i tacy.

War
What is it good for
Absolutely nothing…

War is something that I despise
For it means destruction of innocent lives…

War has shattered many young men’s dreams
Made them disabled bitter and mean
Life is too precious to be fighting wars each day
War can’t give life it can only take it away…

War
What is it good for
Absolutely nothing

(„War”, Whitfield, Strong, wersja B. Springsteena)

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Tak wygląda wojna

  1. .. czytając komentarze „speców” od : taktyki (moździerze i znajomość toru lotu pocisków z nich wystrzeliwach ) psychologi (wczoraj zabili mojego przyjaciela z sąsiedniej pryczy – ale po mnie to spłynęło i po 12 godzinach nie powinienem już mieć do nikogo żalu) moralistów (jeżeli z tej wioski do nas strzelają , my z białą flagą idziemy z nimi to przedyskutować i wytłumaczyć , że robią źle – w końcu są talibami i to zrozumieją ..) pacyfistów ( jeżeli wysadzili w moim mieście centrum handlowe lub pociąg metra – przyznaję im racje (siedzę cicho)- byle tylko nie brać odwetu , to takie katolickie , zachodnie , nowoczesne …. etc. etc….. to czasami żałuję , że rozpocząłem czytać dany artykuł , oglądać reportaż itp. Dobrze jest siedzieć w wygodmym fotelu i oburzać się , że „ci z mojego kraju” zabili kobiety i dzieci (faktycznie Bogu Ducha winne). Niestety Wojna jest zła – i nie wymyślił tego Bruce S. – wie o tym 80% mieszkańców globu od dawien dawna . Niestety świat jest tak poukładany i nie zmieni tego odmowa wykonania rozkazu przez 8 polskich komandosów . Jak każda nacja , także Polacy nie są święci . W każdej szkole , mieście , kompanii , trafiają się nadgorliwcy – ale co innego jeżeli chodzi o lepszą ocenę czy awans a co innego w przypadku w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życiem . Wczoraj mój kumpel wjechał na minę – czy ja będę następny dzisiaj ? Owszem mogę być kompanijnym moralistą i pouczać wszystkich o tym ,że przyjechaliśmy tym ludziom dać możliwość wyboru – czy chcą sami decydować , czy bedą robili to za nich talibowie , ale czy w przypadku zagrożenia dostanę wsparcie jako ten „przemądrzałek ” – bo tak naprawdę , z punktu widzenia żołnierza podstawowy warunek brzmi WRÓCIĆ DO DOMU . Czy wstępując do wojska i składając przysięgę , rezerwuję sobie prawo do rozkładania każdego rozkazu na czynniki pierwsze ? Jest żołnierzem , nie humanistą – nie wymagają od niego filozofowania – wierzy , że kontrwywiad ( pod dowództwem Frajera Wszechczasów A.Maciarewicza ) nie powstał po to , żeby go nagrywać , tylko podawać informacje – w tej wiosce są/lub nie ma talibów . Nie jest tam po to żeby udawać ,że nic nie widzi i nic nie słyszy ( vide Holendrzy pod Srebrnicą ) tylko po to żeby zniszczyć wroga – tak stało się źle ( dla niektórych chyba byłoby lepiej gdyby drałowali do tej wioski z białą flagą i w jej połowie zostaliby wycięci przez talibów – wtedy zostaliby bohaterami , pośmiertny awans i Polska była szczęśliwa , dumna i nie byłoby moralnego kaca )Historia pokazuje , że nie ma idylli i jeżeli ja odpuszczę na pewno nie zrobi tego mój wróg – przeciwnie wykorzysta moją słabość – a może coś umknęło mi z lekcji historii i taki przypadek miał miejce ????? Wojsko nie jest organizacją charytatywną , jeżeli jest na danym terenie – bez względu na to czy po to by zająć większy , utrzymać status quo , czy po prostu pilnować porządku – ma broń i jej będzie używać , nie słów – po prostu taki ma charakter . Nie – kompania Delta , to nie bohaterowie , po prostu przerosła ich sytuacja , ale od kogo mieli czerpać wzorce ? Od dowódcy , który zmienia się co rok – bo średnio o tyle czasu zmienia się opcja polityczna , a wojska ŻADNA partia nie traktuje apolitycznie . Wyroku sądowego jeszcze nie ma , wszystkiego nie wiemy , a GW nie ma (na szczęcie) monopolu na jedynie słuszną prawdę .
    Ps. z tymi powinietymi sukienkami to chyba lekkie przegięcie ?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s