Luty w Waszyngtonie i bliskich okolicach

Mój plan był następujący – chciałam zasadniczo pokazać, jak wygląda zima w Waszyngtonie. Bo luty zwykł być dość zimnym i śnieżnym, oczywiście jak na warunki tutejsze, miesiącem. W poprzednich latach padał piękny śnieg, czasem taki, że przerażeni kierowcy stawali na środku drogi i czekali na zmiłowanie:

dscf3716

Śnieg ten zasypywał całe miasto, a nawet zamarzniętą powierzchnię rzeki:

dscf1110

dscf3687

Można było oglądać piękne i groźne wschody słońca,

dscf3726

dscf3673

a także bajkowe Georgetown:

dscf3701

dscf1112

dscf1125

Tymczasem w ostatnich dniach coś się zupełnie z tym lutym poplątało. Zrobiło się ciepło i wiosennie. Dzisiaj na dworze było 21 stopni, świeciło piękne słońce, śpiewały ptaki, ludzie, poubierani jak latem, wylegli na ulice (zrobiły się oczywiście okropne korki), ci, którzy mogli, jeździli z pootwieranymi dachami, a studenci opalali się, leżąc na mizernych trawnikach. Luty – plecień, bo przeplata: trochę zimy, trochę lata? :-)

dscf79501

dscf7949

dscf7956

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Luty w Waszyngtonie i bliskich okolicach

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s