Cenzura w moim telewizorze

Czy naprawdę koniecznie trzeba cenzurować filmy w tej głupiej amerykańskiej telewizji? I w dodatku tak bezsensownie? Wrrr…

Tu jest z grubsza tak: jeśli nie lubi się specjalnie filmów, a chce się oglądać jakieś wiadomości i tym podobne, można kupić sobie podstawowy pakiet kanałów u swojego dostarczyciela kablówki. Ponieważ panuje ciężki monopol, wprowadzając się gdzieś ma się zazwyczaj wspaniały wybór między jednym a tym samym dostarczycielem. Fakt, jeśli komuś sie to nie podoba, zawsze może sobie zafundować satelitę. W każdym razie, u tego konkretnego providera można kupić sobie tylko podstawowe kanały, albo bardziej, i bardziej, i jeszcze bardziej rozszerzone, w zależności od tego, czy wolimy zachwycać się Leonardo DiCaprio, czy jakimś quarterbackiem z jakichś czerwonoskórych, czy ewentualnie populacją jakichś robali na terytorium Papui-Nowej Gwinei. Ja lubię sobie pooglądać filmy, mam te różne kanały, jest ich coś ze …, dużo jakoś tak, no i parę z nich jest kanałami czysto filmowymi. Filmy lecą więc na okrągło, co, jeśli ktoś nie przepada za oglądaniem tego samego w kółko, potrafi, jak sądzę, w końcu lekko wkurzyć.

Słysząc co nieco o amerykańskiej obsesji na punkcie seksu, spodziewałam się, że wielu filmów w telewizji nie obejrzę. (Mogę sobie kupić DVD albo iść do kina). Spodziewałam się też, że będą wyciszane czy też wypiskiwane pewne kwestie. (Trudno). Spodziewałam się, że będzie to prawdopodobnie zależało od kanału – te bardziej niezależne może zostawią coś, co te ogólnokrajowe wytną. Okazało się – no fakt, wycinają, tylko tak trochę dziwacznie. Widać, że zależy to od widzimisię jakiegoś dyrektora czy kogoś tam, bo formalnie nakaz unikania obscenities obowiązuje tylko telewizje ogólnokrajowe i tylko one nie mogą pozwolić sobie na pokazanie kawałka biustu Janet Jackson. W praktyce wygląda to tak: w większości moich kanałów wygłuszane są fucki i tym podobne. Wymazywane są one też z closed captioningclosed captioning swoją drogą jest dobrym pomysłem na naukę języka; świetnym pomysłem, kiedy puszczane są filmy nieangielskojęzyczne, z oryginalną ścieżką dialogową; oraz śmiesznym, kiedy zaleca się używanie ich nawet Amerykanom, przed pokazem filmów brytyjskich :-) . Wesołe są również, kiedy osoba je pisząca nie zna własnego ojczystego języka (kiedyś oglądałam, jak ktoś słowo cyanotic podawał z uporem jako sianotic) oraz kiedy, zgodnie z definicją captions (w odróżnieniu od subtitles) próbują, prócz rozmów, opisywać rozmaite inne dźwięki, płynące z telewizora. Szczególnie urokliwe są opisy muzyki w kawałkach metalowych.

Wracając do tematu – z tymi fuckami to jest tak, że w zależności od kanału ten sam film może być wygłuszony albo nie. Przykładem jest Road House (w Polsce znany pod wdzięcznym tytułem Wykidajło), bohaterowie którego wyrażają się dość swobodnie, ale, biedni, nie zawsze mogą sobie na to pozwolić w moim telewizorze. Fuck oraz inne słowa nieparlamentarne wyciszane były bardzo konsekwentnie z serialu Queer as folk, prezentowanego na kanale LOGO. Co samo w sobie było zabawne, bo LOGO, kanał LGBT, jest niezależny i prezentuje ciekawe i często odważne filmy, seriale tudzież programy rozrywkowe (śmieszne albo wprost przeciwnie). Cieszy mnie to niezwykle zresztą (że ciekawe i odważne), bo mogę przeboleć ewentualnie braki różnych wyrazów w dialogach w Queer as folk (wprawdzie w niektórych scenach bywa to denerwujące, bo wyciszony jest praktycznie cały dialog :-) ), ale gdyby telewizja ta zdecydowała się wyrzucić wszystkie aluzje seksualne, to nie byłoby serialu w ogóle. A to już trudno byłoby mi przeboleć. Ale i w Queer as folk zdarzyło się coś, co mnie zaskoczyło. Otóż wycięta została z niego (a dokładniej z jednego odcinka) jedna kwestia, jedno zdanie, wypowiadane przez jednego z bohaterów. Fakt, nie było ono niewinne, ale Brian Kinney nie zwykł mówić czegokolwiek, co choćby zahacza o niewinność, nie rozumiem więc, dlaczego akurat te, a nie inne słowa zostały usunięte. Sensu to nie ma za grosz.

Co do wycinania scen erotycznych (bardzo czasem ogólnie pojmowanych) – to zależy chyba wyłącznie od pruderii cenzora. Czasem można sobie pooglądać gołe biusty, a czasem nie. Bardzo bawi mnie przykład Matrixa Reloaded – raz oglądałam cały, nie pocięty film. Natomiast przy oglądaniu za drugim razem, już na innym kanale, widziałam, że scena miłosna między Trinity a Neo została mocno ocenzurowana, a i silnie skrócono fragment pokazujący taniec w Zionie. Hmmm…  Jeszcze ewentualnie rozumiem wycinanie pewnych fragmentów z American Psycho…, chociaż nie, właściwie to nie rozumiem. To znaczy, rozumiem mechanizm, ale nie podoba mi się to. Raz, że zaburza to wizję reżysera i psuje film, a dwa – że oczywiście, klasycznie, wywala się sceny seksu, ale sceny przemocy – proszę bardzo, dostępne są dla wszystkich. Nie żebym postulowała wycinanie scen przemocy, w końcu reżyser tak to widział i są one integralną częścią danego filmu. W sumie jednak wygląda to głupio, że wszyscy spokojnie mogą obejrzeć sobie Christiana Bale’a biegającego z piłą łańcuchową oraz mordującego kogo popadnie, ale ten sam Christian Bale w łóżku z dwiema paniami jest już be. Jednakże, muszę przyznać, że ten akurat przykład nie jest najlepszy :-) , jeśli chciałoby się bronić tezy o hipokryzji przemysłu filmowo-cenzorskiego, który jak najbardziej pokazuje rozmaite pomysły na zabijanie, ale nie toleruje scen, kiedy ludzie się kochają (trudno nazwać kochaniem tę akurat scenę w American Psycho).

Ale powyżej opisywany Matrix? Albo coś, co mnie nieco osłabiło, czyli Something’s Gotta Give? (Tak na marginesie, z komedii tej, w Polsce noszacej tytuł Lepiej późno niz później, osobiście wycięłabym przede wszystkim sceny dobitnie pokazujące obłęd głównej bohaterki ;-) . Która normalna kobieta wybrałaby starego i obleśnego Nicholsona zamiast Keanu Reevesa?! :-) ). Jest w tym filmie taka miła scena, która z grubsza wygląda tak: Keanu Reeves czyta, leżąc na sofie, manuskrypt sztuki Eriki, czyli Diane Keaton. Ona podchodzi do niego, on mówi, że to, co czyta, bardzo mu się podoba, patrzy na nią, ona się odsuwa i, widząc, że on ma na nią ochotę, ucieka do sypialni. On lekko przeskakuje oparcie sofy i biegnie za nią. Koniec. Taka scena, tak strasznie nieprzyzwoita, została wycięta z filmu. Ręce mi z lekka opadły.

Nie tylko sceny seksu albo różne nieparlamentarne słowa są wycinane z filmów w moim telewizorze. Przykładem jest Three Kings, pokazujący dzielnych amerykańskich żołnierzy w Iraku, którzy na początku zachowują się wprawdzie niezbyt dzielnie, ale potem przechodzą przemianę i są prawdziwymi, szlachetnymi, wrażliwymi wojownikami (jak zapewne chciałby poseł Gowin). Ciekawe, że z filmu tego, pokazującego dość drastyczne sceny przemocy, zabijania i tortur, wycięto akurat scenę zawierającą hate speech w wykonaniu amerykańskim. Sceny, jak zwolennicy Saddama dręczą Marka Wahlberga albo zabijają strzałem w głowę Irakijkę na oczach jej córeczki, zostawiono. Celem było, jak rozumiem, pokazanie żołnierzy amerykańskiej armii w barwach jeszcze lepszych, niż robił to sam film.

Plusem tej całej sytuacji z amerykańską telewizją pod Waszyngtonem jest to, że jednak mam dostęp do paru kanałów prywatnych i niezależnych jednocześnie. Mogę więc czasem obejrzeć jakiś, powiedzmy, mniej popkulturowy i ambitniejszy film. A takie zazwyczaj nie są cięte. Minusem natomiast, jeśli weźmiemy pod uwagę filmy ocenzurowane, jest to, że wycinający robią naprawdę dobrą robotę. Jeśli się nie wie, jeśli się nie zna filmu, trudno zorientować się, że coś zostało w danym momencie usunięte. Chyba więc warto chodzić do kina. Tylko ten popcorn… I hałas….

Advertisements

Jedna uwaga do wpisu “Cenzura w moim telewizorze

  1. Wiekszosc kanalow takich jak TBS, AMC, TNT, dostepnych w kablowkach albo przez satelite, wycina rowno i fucki i gole cycki. Myslalam, ze mnie krew zaleje, gdy ogladalam „The Blues Brothers” na ktoryms z nich. No masakra. Wycinaja zreszta nie tylko fucki. Na liscie sa tez shit, asshole i bitch. Golych cyckow nie widzialam chyba nigdy, nawet na IFC (Independent Film Channel). Nie mam HBO ani Showtime (tak sie chyba nazywa), wiec nie wiem, jak to u nich wyglada.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s