okołonaukowo, okołoreligijnie

„Wyrok na Galileuszu był uzasadniony”

[…] Zdaniem przewodniczącego Papieskiego Komitetu Nauk Historycznych, Kościół katolicki nie ma powodu, by wstydzić się z powodu skazania Galileusza. W 1633 uważano koncepcję heliocentryczną za sprzeczną z objawieniem biblijnym. […]

I dlatego nie ma powodu się teraz wstydzić? Dzisiaj?

[…] Jak wyjaśnił ks. Brandmüller, formalnym powodem oskarżenia astronoma był fakt, że uzyskał on pozwolenie na druk swojego „Dialogu” na drodze matactwa i próbował oszukać władze rzymskie. […]

No to albo rybka albo akwarium. Sama niezgodność z Biblią nie wystarczyła, trzeba było uciec się do czegoś innego?

[…] Ponadto powinien był on przedstawić swoją teorię jako astronomiczną hipotezę, zgodnie z wymogami nauki, a nie jako wierny opis kosmosu. […]

Nie, no jasne. I peer review journal. Zachwyca mnie dbałość inkwizycji o uprawianie nauki zgodnie z zasadami. Nie mówiąc już o tym, że te zasady powinny chyba wyglądać tak: ja, naukowiec, coś tam uważam, ale to nie jest na pewno prawda, zwłaszcza, że stoi w sprzeczności z Biblią.

[…] Galileusz przy tym zawsze wskazywał na Biblię jako na drogę do zbawienia. „Jest to rzeczywiście paradoks: z punktu widzenia nauk przyrodniczych to inkwizycja miała rację, Galileusz zaś prawidłowo odczytywał Biblię jako niesprzeczną z nauką!” – zauważył niemiecki duchowny. […]

Ten fragment to już w ogóle jest śliczny.

[…] Kapłan zaznaczył również, że Galileusz nigdy nie został ekskomunikowany, a potępiono go – wbrew temu, co się często twierdzi – nie jako heretyka. Włoski uczony zawsze uznawał autorytet Kościoła, do końca życia praktykował swoją wiarę, a pośród kardynałów i biskupów miał wielu przyjaciół i uczniów. Jego kara kanoniczna była lekka, miał odmawiać 7 psalmów pokutnych tygodniowo. Ten obowiązek zresztą przejęła później na siebie jego córka, siostra zakonna. […]

Jak w kawale o Stalinie – a mogli go zabić. No i, jak twierdzi ks. Brandmüller, najbardziej znaczących rzeczy Galileusz dokonał po swoim procesie. Pewnie nudziło mu się w domu – może więc jednak skazany został na dożywotni areszt domowy, a nie tylko na odmawianie psalmów?

Całość tutaj, a więcej tutaj.