Kauaʻi – część druga

I jeszcze parę pocztówkowych widoczków, głównie z Wailua River State Park:

DSCF8584

DSCF8580

To małe coś poniżej, siedzące na granicy trawy i odkrytej ziemi, to…

DSCF8587

…kogut. Zażywający relaksu. Dzikich kur jest na Kauaʻi mnóstwo. Zostały przywiezione na wyspę i hodowane przez osadników, ale potem zasiedliły cały teren, nie mając specjalnie dużo naturalnych wrogów. Obecnie łażą wszędzie luzem, a koguty pieją o najdziwniejszych porach :-)

DSCF8601

Święta rzeka Wailua, niemal u ujścia do oceanu

DSCF8590

oraz brodzące (bo słowo „pasące się” jest stanowczo nieadekwatne) w trawie krowy – widok z góry na dolinę Wailua River:

DSCF8593

Poli’ahu Heiau – jedno ze świętych miejsc na Hawajach. Niezbyt dużo zostało z tej heiau (świątyni) – kiedy ją zbudowano (legendy mówią, że budowali ją menehune – ludzie-skrzaty, zamieszkujący kiedyś Kauaʻi), ściany z luźno ułożonych kamieni miały niemal dwa metry wysokości. W świątyni tej składano zazwyczaj ofiary z pokarmów, ale i te z ludzi też się zdarzały, zwłaszcza podczas przygotowań do wojny:

DSCF8604

DSCF8603

 Menehune (Alekoko) Fishpond, zbudowany podobno także przez menehune:

DSCF8608

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Kauaʻi – część druga

  1. Niezle z tymi kogutami. Czlowiek by sie predzej rajskich ptakow spodziewal, a nie zwyklych kur.

  2. Nie bede pisac, jak bardzo Wam zazdroszcze, bo to calkiem oczywiste. Mam nadzieje, ze dalo sie poplywac? Jak sie plywalo, jesli sie dalo? (Plywanie w takiej pocztowkowej wodzie to jedno z moich marzen.) I gdzie inni turysci? Pusto, bo za wczesnie jeszcze?

    Kury super. Nigdy w zyciu nie bylam w miejscu, gdzie dominujaca fauna bylyby akurat kury…

  3. Też nas te kury zaskoczyły. A były wszędzie, właziły nam do pokoju (tylko kurczaczki się troszkę bały) i słabo dawały się odpędzać :-) . Trzeba było też uważać na drogach, żeby ich nie porozjeżdżać.
    Kakofonia – pływać się spokojnie da, choć ja akurat nie jestem tu najlepszym przykładem :-) . A pustawo było chyba rzeczywiście dlatego, że przed sezonem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s