Masakra w mediach

Bardzo chwalebne jest poczucie sprawiedliwości Gazety Wyborczej. Zaglądam do internetowych Wysokich Obcasów i widzę: Kobiety potrafią zmasakrować. Zastanawiam się, co znowu się stało. Kogo zamordowały, kogo zadręczyły, kogo zgwałciły. 

Jak wiadomo, poprzewracało się okrutnym babom od tej emancypacji i feminizmu i lubią sobie coraz częściej pomasakrować, a media podkreślają z mieszaniną lubości i zgrozy przypadki, kiedy kobieta jest sprawczynią przestępstwa.

Jakieś statystyki? A któż by się nimi przejmował…

Czytam więc sobie ten artykuł i czekam na opis masakry. Oto i on: […] W jakim sensie? Jest przecież scena, w której dwie mamuśki siedzą na ławce – jakby przed blokiem – i bez żenady obgadują trzecią. Koleżanki mogą być okrutne. Ale to też wynika z sytuacji zamknięcia na jednym terytorium. W ogóle się przed nami nie krępowały, żeby tak zmasakrować tę dziewczynę – bez względu na to, jaka ona jest.[…]

No faktycznie – masakra! Dwie baby obgadują trzecią. Bo jest atrakcyjna i lubi facetów. I tym denerwuje koleżanki. Więc one ją obgadują. Cóż za potworne, koszmarne okrucieństwo tych kobiet.

Musiała jednak znaleźć się równowaga dla kolejnego artykułu Gazety, tym razem z Dużego FormatuPan zabił i zjadł panią. Nie trafił do więzienia, za to jest celebrity, gra w filmach i pisze książki. Gazeta z zaskakującym smakiem opisuje, co psychopata robił z ciałem tej dziewczyny, co robił po morderstwie, pokazuje jego zdjęcie. Artykuł nie ma przypadkiem tytułu: Mężczyźni potrafią zmasakrować, choć ten zaiste byłby adekwatny.

Jak widać, media mają rację – jest po równo. I mężczyźni i kobiety masakrują.

Advertisements