Straszna polityczna poprawność

Jakiś czas temu ktoś mnie zapytał, jak to jest z tą polityczną poprawnością w Stanach. Temat to pewnie na cykl wykładów, ale jedną malutką, wybraną kwestię bardzo fajnie pokazuje historia ze zdjęciem Obamy, które to zdjęcie wywołało ostatnio pewną sensację. Chodzi oczywiście o tę fotkę:  http://www.canada.com/news/Photo+catches+wandering+eyes+Obama+Sarkozy/1778527/story.html, gdzie Obama niedwuznacznie gapi się na tyłeczek pewnej pani. A okropnie zadowolony Sarkozy stoi obok. Wkrótce po opublikowaniu zdjęcia, w necie pojawił się film pokazujący, że Obama wcale się nie wpatrywał, tylko podawał rękę innej dziewczynie, żeby pomóc jej zejść ze schodów (film można znaleźć tutaj: http://www.cbsnews.com/video/watch/?id=5149298n) i tak mu jakoś niechcący wyszło.

Moim zdaniem Obama, owszem, popatrzył na tę dziewczynę. Ale zrobił to bardzo, bardzo dyskretnie, w odróżnieniu od Sarkozy’ego :-) .

Na pewną rzecz zwróciłam uwagę niedługo po przyjeździe do Stanów. Że w odróżnieniu od Polski (oraz pewnie innych krajów europejskich, w tym Francji ;-) ), wielu facetów w USA ogląda się rzecz jasna za kobietami, ale nie robią tego w ostentacyjny i ordynarny sposób. Nie żebym uważała, że samo oglądanie się za dziewczynami, i w ogóle za kimkolwiek, jest czymś nagannym, sama lubię przyglądać się ładnym chłopakom :-) . Ale można patrzeć na kogoś albo zaczepiać kogoś w sposób przyjemny. A także taki, że człowiek czuje faktycznie, że jest tylko przedmiotem, kawałkiem ciała i niczym więcej. W przynajmniej tej części Stanów, gdzie zdarzyło mi się bywać, to przyglądanie się czy zaczepianie było po prostu miłe. Sympatyczne, nie obraźliwe. I tak, mam wrażenie, robi też Obama na wyżej zalinkowanym fimiku. Nauczony przez okropną szalejącą polityczną poprawność, że kobieta też człowiek (trudne słowo) i że takie wgapianie się, jakie bez zażenowania prezentuje Sarkozy, może być nieprzyjemne i niechętnie widziane w cywilizowanym świecie.

A przy okazji warto zauważyć, jak wygląda ta przerażająca poprawność, którą straszy się w Polsce dzieci, a zwłaszcza młodych mężczyzn. Obama podaje dłoń kobiecie, żeby jej pomóc. I jakoś nie dostaje od niej w dziób, czego zgodnie z urban legends powinien oczekiwać (no dobrze, nikt przy zdrowych zmysłach nie bije prezydenta, ale nie tylko prezydent bywa w tym kraju w takich sytuacjach). W końcu ogromna większość polskich mężczyzn, która była w Stanach – i jeszcze ogromniejsza z tych, którzy w USA nigdy nie byli – twierdzi, że dostała w twarz (albo dostał brat/kuzyn/szwagier/kolega) od kobiet, za przepuszczanie ich w drzwiach. Po prostu – straszny kraj, strasznie rozwydrzone feministki, straszna polityczna poprawność.

Advertisements

2 uwagi do wpisu “Straszna polityczna poprawność

  1. W Stanach rozwydrzone feministki leją po gębach facetów, którzy im pomagają schodzić ze schodów, a w Polsce łapie się kobiety za tyłek i uważa to za coś normalnego. Hmmmm. Ja chyba wolę zgniły Zachód. :)

  2. Ja też wolę :-) . W końcu lepiej samej walić po gębie, niż być obmacywaną. No, zależy, kto obmacuje… ;-)

Możliwość komentowania jest wyłączona.