okołonaukowo, przyjemności

Temple Grandin

Pani profesor Temple Grandin urodziła się w 1947 roku w Bostonie. Ukończyła studia magisterskie na Arizona State University, a doktorat (z zootechniki) uzyskała w 1989 roku, na University of Illinois. Jest pracującą na Colorado State University wybitną specjalistką, jedną z niewielu na świecie, w dziedzinie projektowania zagród i pomieszczeń do hodowli zwierząt gospodarskich, urządzeń ułatwiających obchodzenie się ze zwierzętami hodowlanymi, specjalnych „korytarzy”, którymi zwierzęta te prowadzone są do rzeźni, do zabiegów higienicznych czy do transportu, i tym podobnych. Zaprojektowane przez nią konstrukcje znakomicie funkcjonują w wielu krajach; w Stanach Zjednoczonych prawie połowa bydła hodowana i przetrzymywana jest w warunkach i z zachowaniem reguł, które opracowała Temple Grandin. 

(Ilustracje ze strony http://www.grandin.com)

Warunki te oparte sa przede wszystkim na zasadzie humanitarnego traktowania zwierząt na każdym etapie hodowli. Grandin mówi: zwierzę nie jest rzeczą  i nie wolno zwierząt traktować jak rzeczy. Skoro już je jemy, to powinniśmy odnosić się do nich z szacunkiem. Ważna jest również efektywność – zwierzęta w zaprojektowanych przez nią pomieszczeniach czy korytarzach czują się komfortowo, nie stresują się, nie boją, co ma oczywiście przełożenie na jakość mięsa czy innych produktów, czyli przelicza się na pieniądze.

Temple Grandin uważana jest za duchową przywódczynię ruchu na rzecz humanitarnego traktowania zwierząt. Za swe rozwiązania doceniona została nawet przez PETA (People for the Ethical Treatment of Animals), nie mówiąc już o mnóstwie innych nagród, które otrzymała. Na swej wspaniałej i niezwykle dokładnej stronie internetowej służy radą i pomocą jak budować farmy zwierzęce, jak zwierzęta – najróżniejszych gatunków, od ptactwa, przez świnie i krowy, a skończywszy na antylopach – w takich farmach przetrzymywać, jak traktować, żeby nie powodować u nich stresu, jak je myć, przewozić, pętać, humanitarnie i bezboleśnie zabijać, a nawet jak humanitarnie przeprowadzać uboje rytualne. Inne naukowe zainteresowania Temple Grandin obejmują kwestie treningu zwierząt, przetrzymywania takiego, aby unikać zranień i stłuczeń, badań nad charakterem i temperamentem różnych zwierząt (np. bydła), stwarzania im lepszych warunków bytowania (np. świniom), wpływu stresu i strachu na produkcję mięsa i mleka, oraz wiele, wiele innych. Grandin jest autorką ogromnej liczby publikacji z tych dziedzin, a także książek na te tematy.

Ale wnikliwe badania nad dobrostanem zwierząt hodowlanych to nie jedyna kwestia, dzięki której mówi się o Temple Grandin. Jest ona także prawdopodobnie najlepiej znaną na świecie osobą dorosłą ze zdiagnozowanym autyzmem. Jako autystka, a jednocześnie świetnie wykształcona badaczka, Grandin potrafi znakomicie zanalizować to, co dzieje się w mózgu osoby chorej na autyzm, opisać to i przekazać innym ludziom. Oraz doradzić przy okazji problemów, na przykład rodzicom z autystycznym dzieckiem. Dzięki temu już wiele lat temu stała się niejako aktywnym łącznikiem między światem ludzi zdrowych i ludzi z autyzmem. Własne doświadczenia opisuje w dobrze sprzedających się książkach, a także w ciekawie napisanych publikacjach naukowych, jak ta na przykład. Opiniami swymi dzieli się również obficie na konferencjach poświęconych autyzmowi. Wspomnieć należy także o bardziej konkretnej pomocy, w postaci tzw. hug machine, czyli opracowanym i zbudowanym przez siebie w młodości urządzeniu, którego uścisk zapewniał jej, jako autystce, komfort i uspokojenie. Grandin prowadziła oczywiście prace nad zastosowaniem hug machine u innych autystów.

Czy te dwie sprawy – dobro zwierząt i autyzm – są u Grandin powiązane? Wygląda na to, że tak. Dzięki zawdzięczanemu autyzmowi nieprawdopodobnemu zmysłowi obserwacji, Grandin pracując i obcując ze zwierzętami widziała i uczyła się tego, jak one zachowują się w różnych warunkach. Jak i czego się boją. Co powoduje stres. Jak reagują na głośnych ludzi, na ubrania wiszące na ogrodzeniach, na śliskie podłoża. Widziała, że wiele z tych rzeczy powoduje niepokój zwierząt, obserwowała, że niepokój ten objawia się specyficznym zachowaniem, postawą ciała oraz wokalizacjami. A potem, projektując swoje ogrodzenia, korytarze czy zagrody brała te rzeczy pod uwagę.

O tym właśnie opowiada biograficzny film HBO zatytułowany Temple Grandin, którego premiera odbyła się kilka tygodni temu. Film jest przepiękny, bardzo interesujący i doskonale zagrany. Wspaniała Claire Danes w roli głównej gra niezwykle przekonująco, z ogromnym talentem, ale nie szarżujac. Podobała się zresztą i samej Temple Grandin, która oglądając sceny w szkole mówiła, że naprawdę widzi siebie. Reszta obsady także jest niezła, co obrazuje przy okazji, jak wiele szczęścia miała Grandin, spotykając tak wrażliwych ludzi  i mądrych mentorów (zaczynając od matki i ciotki oraz nauczyciela przyrody w szkole) na swojej drodze. Z uczuciem i w pięknych kolorach pokazane są krowy – od nich wszystko się zaczęło – oraz zrozumienie, jakie rodzi się między nimi a autystyczną dziewczynką. A największą zaletą filmu jest specyficzny sposób realizacji. Reżyser postawił sobie za zadanie jak najwierniejsze pokazanie tego, co może dziać się w mózgu osoby z autyzmem. I jest to absolutnie fascynujące. Dzięki specjalnym sekwencjom widzimy na przykład, że Temple zapamiętuje wszystko, co widziała dotąd w życiu. Jej mózg pracuje jak komputer, zapisując wszystkie obrazy i wszystkie zdarzenia, których jest świadkiem, oraz wyświetla je później w zależności od potrzeb. Co więcej, przekonująco pokazane jest, że bohaterka rzeczywiście myśli obrazami (ilustracja poniżej pochodzi z tej publikacji). Jeszcze ciekawsze jest to, że każdą hipotezę i każdy pomysł Grandin testuje najpierw w swoim mózgu. Niezależnie od tego, czy jest to skromna brama w gospodarstwie ciotki i wujka, czy ogromne zagrody na setki zwierząt – pełen szczegółów, skomplikowany obraz najpierw pojawia się w głowie bohaterki, mózg jej testuje krok po kroku każdy etap funkcjonowania urządzenia i dopiero, kiedy w głowie wszystko działa, Temple wie, że będzie działało również po zbudowaniu. Jak chociażby na poniższym rysunku (z powyżej cytowanej publikacji), przedstawiającym jedno z rozwiązań technicznych Grandin na farmie zwierzęcej. Rozwiązanie powstało w całości najpierw w jej głowie, po czym Grandin przeniosła je na papier. A potem podobne rozwiązania  zaczęto stosować w praktyce.

I film to wszystko wspaniale i zdumiewająco trafnie pokazuje. Dzięki zastosowaniu sekwencji rysunkowych widać dokładnie, w jaki sposób Grandin obserwuje świat. Jak widzi kąty i zależności geometryczne między uszami nasłuchującego konia. W jaki sposób widzi wszelakie geometryczne rozwiązania spoglądając na stado chodzących w zagrodzie krów. Że widzi wyraźnie, jak powinny wyglądać wszystkie parametry techniczne zagród i korytarzy tak, aby zwierzętom było jak najbardziej komfortowo, a ludziom jak najekonomiczniej.

Tutaj jest trailer. Polecam. Od filmu trudno się oderwać.

(Zdjęcie Temple Grandin ze strony MFA Incorporated)