Wieści z Warszawy

Z upałami już nie walczymy. Bowiem zrobiło się zimno w Warszawie. Ludzie narzekają i twierdzą, że tęsknią do słońca i wysokich temperatur. A jest tak przyjemnie chłodno i pada rewelacyjna mżawka. Chociaż właściwie – nie pada, tylko cały czas jest w powietrzu i lata we wszystkie strony. Szkoda tylko, że chłód nie uśpił komarów, bo ssą jak głupie cały czas.

Wizy dajom. A przynajmniej my już możemy próbować wracać do kraju za Wielką Wodą.

Cudowne są nasze warszawskie spotkania. Wszystkie. Synafii i Sykofancie bardzo dziękuję za wesołe i poważniejsze pogawędki, czas spędzony z nami, i w ogóle :-* . Ogromnie się cieszę, że mieliśmy okazję poznać się nieco lepiej i porozmawiać nie tylko na blogach.

Oraz wspaniałe są warszawskie dentystki. Szczególnie jedna, u której prawie udało mi się usnąć na fotelu (bez żadnych wspomagaczy), tak było przyjemnie i błogo. No dobra, może mi trochę odbiło :-). Ale polska stomatologia to cud, miód i orzeszki w porównaniu ze stomatologią amerykańską. I nie chodzi wyłącznie o pieniądze.

A z okna możemy obserwować pracę, która wre czyli niech się mury pną do góry. Czyli Stadion Narodowy. W deszczu. Tam podobno wszystko przebiega zgodnie z planem i we właściwym kierunku :-)

6 uwag do wpisu “Wieści z Warszawy

  1. A bo w Polsce ludzie musza narzekac, to ich racja bycia.
    Upal, zimno, deszcz, susza, nuda, za duzo sie dzieje, to, tamto….

  2. Jednakowoż aura zrobiła nam psikusa: z 35+ w ciągu paru dni zjechała do 12-15 st. C. I deszcz taki, że ci, którzy się wygrzebują po powodzi, zapewne dostają szczękościsku na samą myśl, że może ich zalać po raz trzeci. Raczej nie tak ludzie sobie wyobrażali chwilę odpoczynku od lampy.

  3. No ja już mówiłam, ale powiem raz jeszcze, że cała przyjemność po naszej stronie i w ogóle było super :) Dawnom ja do 1 w nocy nie zasiedziała się z nikim oprócz własnego Współmałżonka ;)

    A teraz dawaj namiar na tę dentystkę – ja też chcę, ja też, ja też!

  4. A poza tym to nie wiem, czy już wspominałam, ale bardzo jesteście przyjemni dla oka również :D

  5. @ Futrzak
    Pewnie, że tak. Ale narzekanie jest takie przyjemne :-)

    @ r.
    Tak, bo te mżawki to pół biedy. A ludzie, których widzę co chwilę w tv – bojących się powodzi, skarżących się, noszących worki – horror naprawdę. Nie wyobrażam sobie przeżywać tego, co oni.

    @ Synafia
    Nie, nie, nie. Na pewno nie cała, choć cieszy mnie, że przyjemność była i po Waszej stronie :-). I dzięki za komplement :-D

  6. Sporothrix:
    w takim razie musze przyznac wstydliwie, ze chyba zaczynam sie robic nie-polska poniewaz albowiem narzekanie mnie juz od jakiegos czasu nudzi ;)
    Co prawda, nie przeszlam jeszcze do fazy „zrywam sie, odginam kiece i lecę” no ale nie od razu Krakow zbudowano :>>

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s