Inwazja

Tym razem, dla odmiany, większych nieco robali. A dokładniej owadów – pluskwiaków, które podbijają Amerykę. Sprowadzone do Stanów z Azji gdzieś około lat dziewięćdziesiątych XX w., we wrześniu tego roku najwyraźniej pozazdrościły szarańczy czy innym cykadom.

Nie gryzą, nie żądlą, nie przenoszą chorób. Za to jest ich dużo, trochę hałasują, podobno brzydko pachną, jak się je rozgniata, no i zabierają się za uprawy. Rolnicy boją się, że niedługo znad ich jabłuszek bedzie dochodziło tylko donośne: chrup, chrup, chrup. Get used to it, experts say – the invasion is only going to get worse. – jak pisze wczorajszy Washington Post.

A niektórym się podobają. No bo przecież są całkiem ładne.

6 uwag do wpisu “Inwazja

  1. Starsznie brzydko pachna, nawet jak sie takiego zlapie przez chusteczke i wyrzuci za okno… a kot po zjedzeniu jednego zaczal ich intensywnie unikac i nie goni za nimi wcale….

  2. Pewnie dlatego nic ich specjalnie nie chce jeść i tak się mnożą bez opamiętania :-)
    A co do zapachu, ja też wyrzucam, przez chusteczkę, ale nic nie czuję. Może ich nie zgniatam ani nie denerwuję przy tym za bardzo? :-P

  3. A jakiego to wymiaru? Bo jak ponad 5 cm to podziw dla formy zanika i pojawia się nieokreślona obawa… Czy te piękności wchodzą do domów?

  4. @ Andsol
    Nie, nie. Nie są aż tak duże. Średnio 17mm długości. Ale do domów wchodzą jak najbardziej, łażą po ścianach, oknach oraz nogach właścicieli :-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s