Temple Grandin – tym razem na żywo

No to dzisiaj tylko doniesienie z wykładu, który odbył się wczoraj na GU. Świetna organizacja, tak na marginesie, znowu dowiedziałam się o wszystkim zupełnym przypadkiem, i to godzinę przed rozpoczęciem. Ale pokusa posłuchania Temple Grandin była zbyt silna, żeby nie pójść.

Ta kobieta jest niewiarygodna. Jeśli ktoś widział film, o którym pisałam i który polecałam jakiś czas temu, to może mieć pewność – ona (i wszystko) tak właśnie wygląda. Tylko dziesięć razy szybciej :-). Grandin jest szalenie ekspresyjna ruchowo, a także słownie (za to twarz ma niemal zupełnie nieruchomą). Słuchając jej miałam wrażenie, że jestem na jakimś rollercoasterze. Nie dało się zupełnie złapać oddechu, trzeba było mocno skupiać się, żeby nadążyć za wątkiem wykładu. Szczególnie, że tego wątku tak naprawdę nie było. Były tylko obrazy (widać to na sfotografowanych slajdach z jej prezentacji). Ona rzeczywiście myśli obrazami, wykład był więc zupełnie unikalnym wniknięciem w jej umysł.

Faktycznie też, co zresztą pokazał film (który zresztą bardzo chwaliła), jej autyzm miał ogromny wpływ na jej decyzje życiowe, na karierę, na to, czym się zajmowała. Mówiła, sporo żartując i rozśmieszając słuchaczy, o wszystkich ważnych kwestiach jednocześnie – o różnych sposobach postrzegania świata, o widzeniu obrazami, o dbałości o szczegóły, o rozumieniu zwierząt, o pracy na rzecz tego, żeby zwierzętom hodowlanym było lepiej – bo wszystko to było i jest w jej życiu nierozerwalnie powiązane.

Ludziom, którzy pracują z autystycznymi dziećmi, dała dużo praktycznych rad (i szczegółowych – bardzo, bardzo widać było to jej szczegółowe spojrzenie na wszystko), dotyczących postępowania z nimi, nauki czy nawet leczenia. Martwiącym się o dobrostan zwierząt hodowlanych zapewniła, że w chwili obecnej naprawdę bardzo dużo się zmienia w tym zakresie – przede wszystkim mówi się o tym, a nie traktuje się przyzwoite podejście do krów, świn czy kur jak jakąś fanaberię nadwrażliwej panienki. Ale i robi się sporo. Potwierdziła, że filmy (na jutubie chociażby), pokazujące okrutne traktowanie zwierząt nie to, że nie są prawdziwe (bo są), tylko że są to wybrane nagrania, najgorsze z możliwych, i że hodowla zwierząt naprawdę nie wszędzie tak wygląda. I nie musi tak wyglądać. Co nie znaczy, naturalnie, że nie należy się tymi filmami przejmować. Należy, ale trzeba mieć też świadomość wyboru. Przestrzegła także, na podstawie wieloletnich współprac i pouczania rozmaitych firm, przed schematycznym myśleniem, że to wielkie koncerny są złe, a drobni hodowcy dobrzy. Jak powiedziała, i duży i mały może być zły, tak jak i duży i mały może być dobry; a wszystko zależy od zarządu. Oczywiście, dodała także, że w tym zakresie jest jeszcze mnóstwo do zrobienia.

Pożartowała również trochę na temat polityki, pokomentowała obecną sytuację Stanów Zjednoczonych (w kontekście edukacji dzieci i młodzieży), ponawoływała, dla wspólnego dobra, do zgodnej współpracy ludzi o różnych sposobach myślenia, a na koniec popodpisywała chętnym swoje książki (które, rzecz jasna, można było nabyć zaraz po wykładzie).

Fascynująca osoba. I przerażająca nieco, zwłaszcza szybkością reakcji oraz tym swoim umysłem jak brzytwa.

Jedna uwaga do wpisu “Temple Grandin – tym razem na żywo

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s