HIV

W dzisiejszej Gazecie artykuł Sławomira Zagórskiego na temat HIV, podsumowujący niejako te 25 lat od ukazania się historycznej publikacji w Science opisującej pacjenta zakażonego nowym wirusem związanym prawdopodobnie (wtedy jeszcze nie wiedziano na pewno) z AIDS.

Artykuł ogólnie napisany jest bez dużych błędów, całkiem interesująco, autor nie wspomina wprawdzie o kilku ważnych sprawach (m.in. odporności niektórych grup ludzi na zakażenie), ale zapewne trudno byłoby  napisać o wszystkim w krótkim i popularnonaukowym doniesieniu. Niewielki błąd, jaki znalazłam na początku, to błąd nazewnictwa: HTLV to nie nazwa rodziny, tylko wirusa, tzw. ludzkiego wirusa T-limfotropowego albo ludzkiego wirusa białaczki z komórek T. Oba wirusy: HIV i HTLV zaliczane są (także obecnie) do tej samej rodziny Retroviridae, HIV należy do rodzaju Lentivirus, a HTLV – do deltaretrovirusów.

Znacznie bardziej interesujący jest ten fragment: […]Również przypuszczenie, że w zdecydowanej większości to mężczyźni zakażają wirusem partnerkę, a nie odwrotnie, w świetle ostatnich prac zostało poddane w wątpliwość. Badanie par z 12 afrykańskich państw, w których jedno z partnerów było zakażone, a drugie zdrowe, wykazało, że w 34-62 proc. przypadków to kobieta była nosicielką HIV.[…] Po pierwsze, nie wiem, czy mówiło się o zdecydowanej większości przypadków. Kobiety i mężczyźni zarażają się nawzajem na całym świecie. Niestety dla kobiet jednak, są one bardziej niż mężczyźni narażone na zakażenie w czasie stosunku waginalnego, a wynika to z biologii wirusa. Poza tym, panujące w wielu miejscach na świecie uwarunkowania, powodujące, że kobiety mają gorszy dostęp do usług medycznych, mniejszą wiedzę o drogach zakażenia i sposobach zapobiegania zakażeniu (albo nie mogą tych sposobów stosować), wreszcie istnieje większa stygmatyzacja zakażonych kobiet – wszystko to sprawia, że są one grupą generalnie bardziej narażoną na zakażenie HIV. Po drugie, co to znaczy, że w 34-62 proc. przypadków to kobieta była nosicielką HIV – przecież od kogoś musiały się te kobiety zarazić. Może warto byłoby prześledzić drogi i historię zakażenia w tych przypadkach, zanim zacznie się wyrokować, w podtekście, że kobiety stanowią takie same zagrożenie dla mężczyzn (w kontekście HIV oczywiście), jak mężczyźni dla kobiet. Tak nie jest. Statystyczny mężczyzna łatwiej zarazi HIV statystyczną kobietę, niż odwrotnie.

Ciekawy jest też fakt, że propaguje się, jako jeden z środków zapobiegajacych rozprzestrzenianiu się epidemii obrzezanie mężczyzn (podobno skuteczne w wielu krajach). Otóż, w świetle danych (które są oczywiście sprzeczne ;-) , obrzezanie chroni przed zakażeniem, ale mężczyznę, nie kobietę. Dobre i to…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s