Taki EBV straszny, jak go malują

ResearchBlogging.orgTym razem nie będzie takich wesołych fajerwerków tajemniczej i melancholijnej tajemniczości, jak w tej notce. Ale ponieważ wirus Epsteina-Barr jest naprawdę fascynujący i, choć nie wszystko o nim wiadomo, to jednak coś tam wiadomo, oraz ponieważ aż szkoda oddawać go na pastwę takich artykułów, jak ten opisywany poprzednio – dlatego też dzisiaj parę informacji o EBV.

EBV – powinno się raczej mówić o nim per Human herpesvirus 4należy oczywiście do rodziny Herpesviridae (i wspólnie z HHV-8 do podrodziny Gammaherpesvirinae) i ma sporo cech wspólnych z innymi herpeswirusami. Wygląda podobnie, posiada osłonkę, DNA, ulega latencji – w tym wypadku w limfocytach B. Jest także parę różnic, na przykład to, że nie istnieje terapia – zakażeń spowodowanych przez EBV nie da się leczyć ani acyklowirem, ani żadnym innym lekiem anty-herpeswirusowym. Wirus Epsteina-Barr jest wirusem onkogennym.

EBV zakaża głównie limfocyty B oraz  komórki nabłonkowe znajdujące się w ludzkim gardle (oraz prawdopodobnie także inne komórki), rozpoznając receptor CR2 (CD21) dla jednego ze składników dopełniacza (C3d). Wirus transformuje limfocyty B, powodując ich wzmożone namnażanie, zahamowanie procesów apoptozy oraz produkcję przeciwciał różnego rodzaju. W limfocytach B ekspresji ulegają geny wczesne wirusa, a także dwa geny kodujące białka późne, które są onkogenami. Dojrzałe cząstki wirusowe powstają natomiast w komórkach nabłonkowych gardła (rzadziej w limfocytach B także) i poprzez ślinę zakażać mogą kolejne osoby. Prawdopodobnie możliwa jest także genitalna droga zakażenia, jak również, rzadko, transmisja poprzez przetoczenie krwi.

Wydaje się, że ogromna większość populacji ludzkiej (90 – 95%) zakażona jest wirusem EBV. Ludzie ci, nie mając zwykle żadnych objawów infekcji, rozprzestrzeniają wirusy przez całe życie. Główną rolę, decydującą o przebiegu infekcji, pełnią limfocyty B oraz kontrolujące je limfocyty T cytotoksyczne. Limfocyty T (CD8+) z mniejszym udziałem komórek NK, hamują proliferację zakażonych przez EBV limfocytów B. Jeśli odpowiedź limfocytów T jest silna, skutkuje ograniczeniem zakażenia tylko do formy ostrej i długotrwałym zahamowaniem replikacji wirusa EBV. Jeśli natomiast odpowiedź ta jest niewystarczająca, może powodować to niekontrolowaną proliferację limfocytów B i powstawanie nowotworów (chłoniaków) z limfocytów B.

Ryc. z textbookofbacteriology.net

Najczęstszą chorobą związaną z zakażeniem wirusem Epsteina-Barr jest mononukleoza zakaźna. Uważa się, że spora część populacji przechodzi zakażenie przed 5. rokiem życia, prawdopodobnie beozobjawowo. Objawowa mononukleoza częsta jest za to wśród młodych osób dorosłych, a szerzy się przez bliskie kontakty (stąd jej popularna nazwa „kissing disease”). Okres inkubacji trwa 1 do 2 miesięcy. Wczesne objawy obejmują gorączkę, powiększenie węzłów chłonnych, zapalenie gardła, pacjenci wymieniają także uczucie zmęczenia, ogólne złe samopoczucie, nudności i brak apetytu. W trakcie trwania choroby obserwuje się również powiększenie wątroby, śledziony (śmiertelność na skutek mononukleozy jest niska, ale jeśli występuje, to najczęściej na skutek pęknięcia śledziony właśnie; 90% takich przypadków występuje u mężczyzn), oraz plamkowo-grudkowa wysypka. Wysypka może występować w dwu postaciach i w rzeczywistości tylko jedna z nich jest skutkiem zakażenia wirusem EBV – ta nieswędząca, słabo widoczna i szybko znikająca. Jeśli natomiast notuje się u pacjenta swędzącą, dobrze wyrażoną i długo występującą wysypkę, oznacza to najczęściej, iż mononukleoza została źle zdiagnozowana. Dość powszechne jest bowiem mylenie mononukleozowego zapalenia gardła z anginą paciorkowcową. I ponieważ około 30% pacjentów z mononukleozą jest jednocześnie nosicielami paciorkowców grupy A w gardle, paciorkowce te naturalnie występują także w materiale pobranym od pacjenta – lekarz widząc wynik wnioskuje więc, iż ma do czynienia z anginą, zaleca stosowanie ampicyliny lub amoksycyliny, i wówczas, pod wpływem tych antybiotyków, występuje wysypka. Wysypka ta jest więc wyłącznie efektem stosowania leków, a nie działania wirusów, nie jest także objawem alergii pacjenta na te antybiotyki.

W bardzo rzadkich przypadkach notuje się w przebiegu mononukleozy zakaźnej: zapalenie mózgu, opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenie trzustki, bóle mięśni, zapalenie mięśnia sercowego i inne. W przypadku wybiórczego braku odporności w stosunku do EBV (u pacjentów z zespołem XLP – X-linked lymphoproliferative syndrome) przebieg mononukleozy zakaźnej może być ciężki, przedłużony i czasem kończyć się zgonem.

Diagnostyka mononukleozy zakaźnej jest dość skomplikowana. Zaczyna się najczęściej od obrazu krwi – charakterystyczna jest leukocytoza (12-20 tys. komórek/µL), limfocytoza (≥60%) plus obecność limfocytów atypowych (≥10%).

Ryc. z Microbiology and Immunology Online

Ponieważ zakażenie wirusem EBV skutkuje wytwarzaniem różnych rodzajów przeciwciał przez limfocyty B, przeciwciała te, zwane heterofilnymi, także można wykrywać – robi to się z użyciem testów aglutynacji erytrocytów (Paul-Bunnell test, jego modyfikacja Paul-Bunnell-Davidsohn test, Monospot, a także ELISA). Wykrywa się również przeciwciała, skierowane specyficznie przeciwko samemu wirusowi, a dokładniej jego niektórym antygenom (IgG oraz IgM przeciwko antygenowi kapsydowemu VCA, przeciwciała przeciw antygenowi jądrowemu EBNA czy antygenowi wczesnemu EA). Dzięki ich obecność można wnioskować o etapie choroby, okresie zdrowienia czy przebytym zakażeniu.

(Ryc. z Aktualnych zagadnień i zadań z mikrobiologii jamy ustnej pod red. E. Swobody-Kopeć. Akademia Medyczna w Warszawie, 2003)

Ze względu na to, że nie istnieją ani leki ani szczepionka przeciwko wirusowi EBV, pacjenci z mononukleozą zachęcani są głównie do powstrzymania się od nadmiernej aktywności fizycznej przez jakieś trzy tygodnie. Choroba powinna przejść sama. I najczęściej, przy prawidłowej aktywności limfocytów T cytotoksycznych, kontrolujących proliferację zakażonych wirusem limfocytów B, tak się właśnie dzieje, w ciągu jednego do czterech tygodni. Mononukleoza ulega ograniczeniu i nie powinna powrócić do końca życia pacjenta.

Jeśli jednak odpowiedź limfocytów T jest niewystarczająca, skutkuje to powstawaniem chłoniaków nieziarniczych wywodzących się z limfocytów B. Możliwa jest również choroba Hodgkina. U pacjentów z wrodzonymi niedoborami odporności występować mogą związane z EBV zespoły limfoproliferacyjne oraz nowotwory złośliwe. A nabyte zespoły upośledzenia odporności predysponują do takich związanych z zakażeniem wirusem Epsteina-Barr chorób, jak na przykład PTLD (potransplantacyjny zespół limfoproliferacyjny, posttransplant lymphoproliferative disorder) – dość rzadkie powikłanie po przeszczepie narządu lub szpiku kostnego, występujące albo na skutek reaktywacji latentnego wirusa albo na skutek zakażenia pierwotnego przeniesionego wraz z przeszczepem; czy też leukoplakia włochata na języku – opisywana u chorych z AIDS.

Ryc. z Microbiology and Immunology Online

Innymi chorobami nowotworowymi związanymi z zakażeniem wirusem Epsteina-Barr są na przykład chłoniak Burkitta czy rak jamy nosowo-gardłowej. Chłoniak Burkitta jest nowotworem żuchwy i twarzy, występującym w postaci endemicznej w tropikach, głównie na terenie Afryki równikowej.

Ryc. z Microbiology and Immunology Online

Chorują przede wszystkim dzieci, w wieku od czterech do siedmiu lat; przed pierwszym i po piętnastym roku życia choroba jest rzadka.

Zdjęcie stąd

Wydaje się, że kofaktorem w przypadku chłoniaka Burkitta może być malaria. Wskazuje na to fakt, że tam gdzie kiedyś malaria była częsta, często także notowano przypadki chłoniaka, a tam, gdzie liczba przypadków malarii zmniejszyła się, zmniejszeniu uległa także liczba przypadków chłoniaka. Poza tym, chłoniak Burkitta występuje częściej na tych terenach, gdzie jest cieplej i wilgotniej – być może jest to jakoś związane z cyklem namnażania się komarów roznoszących malarię. Uważa się jednak, że znaczenie mogą mieć także inne czynniki sprzyjające. Interesującą hipotezą jest na przykład związek między chłoniakiem Burkitta a Euphorbia tirucalli. Tam, gdzie rośnie ta roślina przypadki chłoniaka są częstsze. Rolę miałby odgrywać tu sok rośliny, toksyczny, ale stosowany w tradycyjnej medycynie, a także używany do zabawy przez dzieci. Wykazano, że sok ten zwiększa replikację wirusa EBV w komórkach, co miałoby świadczyć o tym, iż jest on potencjalnym kofaktorem zakażenia.

Rak jamy nosowo-gardłowej natomiast występuje endemicznie w południowych Chinach, na Alasce czy we wschodniej Afryce. Kofaktorami w tym wypadku miałyby być czynniki genetyczne, a także środowiskowe, jak np. dieta zawierająca duże ilości nitrozamin.

Do doczytania:
1. Gulley, M., & Tang, W. (2008). Laboratory Assays for Epstein-Barr Virus-Related Disease Journal of Molecular Diagnostics, 10 (4), 279-292 DOI: 10.2353/jmoldx.2008.080023
2. Gershburg, E. (2005). Epstein-Barr virus infections: prospects for treatment Journal of Antimicrobial Chemotherapy, 56 (2), 277-281 DOI: 10.1093/jac/dki240
3. Orem J, Mbidde EK, Lambert B, de Sanjose S, & Weiderpass E (2007). Burkitt’s lymphoma in Africa, a review of the epidemiology and etiology. African health sciences, 7 (3), 166-75 PMID: 18052871

61 uwag do wpisu “Taki EBV straszny, jak go malują

  1. Jak zwykle z dużym zainteresowaniem przeczytałem notkę z serii naukowych. Przy okazji dzięki za bardzo fajny link do bakteriologii. Przez tydzień nie będę się nudził w pracy. :D

  2. kocham twoj blog, ale niektore zdjecia wywoluja u mnie, zawodowo w okolicach biologii nieprzebywajacej, zdecydowane wewnetrzne fuj ;)

  3. Choyna, przykro mi – biologia jest czasem paskudna. Co nie zmienia faktu, że dla mnie fascynująca.
    A w ogóle to dziękuję Ci za miłe słowa, naprawdę się wzruszyłam :-)

  4. hej ja właśnie przechodziłam mononukleoze ale mój przypadek nie był do końca książkowy czy mogę tu uzyskać szerszych informacji??

  5. Jeżeli masz pytania, to pytaj, ale pamiętaj, że tu nikt nie udzieli Ci porady lekarskiej. Po to musisz udać się do lekarza.

  6. Witam, niecały rok temu, po odwiedzeniu mnóstwa lekarzy, zdiagnozowano u mnie wirusa EBV. Przyjmuję leki zwiększające odporność oraz suplementy witaminowe. Jednak prawdopodobnie zakażenie mam od dawna… Podstawowe wyniki badań mam dobre, ale czy powinnam się martwić? Jakie zagrożenia są prawdopodobne w moim przypadku – jeśli wykryto wirusa i przyjmuję leki na odporność….Jakie badania powinnam jeszcze wykonać? Jakie badanie wykonać, by stwierdzić czy przechodziłam lub przechodzę mononukleozę,…..?
    Proszę o odpowiedź…

  7. @ K.J.
    Po pierwsze – przeczytaj może notkę, pod którą się wpisujesz. Znajdziesz tam odpowiedzi na parę swoich wątpliwości (m.in. na to, jak wielu ludzi w populacji jest zakażonych EBV i co to oznacza).
    A po drugie – nie radzę szukać konkretnych rad na temat własnego zdowia w internecie. O takich sprawach powinnać rozmawiać z lekarzem, który zleci testy, które uzna za zasadne, zinterpretuje je i udzieli Ci porady lekarskiej.

  8. Dziękuję za te ciekawe informacje.
    Mój 8-letni syn właśnie przeszedł mononukleozę. Choroba miała gwałtowny, ale krótkotrwały przebieg. Objawy nie budziły wątpliwości, badania tylko potwierdziły diagnozę. Obecnie po niespełna 3 tygodniach syn czuje się świetnie choć oczywiście morfologia, węzły, wątroba i śledziona nie wróciły jeszcze do stanu pierwotnego. Strasznie jednak martwi mnie onkogenność tego wirusa. Co mogę zrobić aby trzymać rękę na pulsie i niczego nie przeoczyć? Pediatra doradza okresową morfologie i usg brzucha. Czy fakt jawnego przechorowania jakoś bardziej predysponuje do chorób nowotworowych niż bycie zakażonym (co przecież dotyczy większości populacji)?

  9. Zauważ – zakażonych jest mnóstwo ludzi, choruje objawowo mniej, a nowotwory to jest kwestia dodatkowych, szczególnych predyspozycji. Lekarz ma rację – okresowe kontrole powinny wystarczyć. I nie trzeba się martwić na zapas, bo w ten sposób to można się martwić wszystkim i oszaleć :). Na pewno będzie dobrze, dużo zdrowia Wam życzę :)

  10. Mój (24 lata) od roku boryka się z tą chorobą. Jestem mocno zdenerwowana jego chorobą. Zaczęło się w ubiegłym roku gorączką, powiększonymi migdałami, anginą, zapaleniem ucha, ale wtedy nie zdiagnozowano mononukleozy – lekarz w ogóle nie wziął jej pod uwagę, a ja o niej nawet nie słyszałam. Kiedy mniej więcej po mięsiący przeszły te objawy, doszły inne. Powiększone węzły, chłonne szyjne, powiększona śledziona, biały osad na języku, częstomocz, pojawiające się afty w jamie ustnej. Od wielu miesięcy lekarze stawiali liczne diagnozy, syn przeszedł też szereg badań. Miesiąc temu zrobił test na mononukleozę. Wynik wskazuje, że ją przeszedł, ale choroba nie jest już czynna Igm ujemne, Igg dodatnie. Czy możliwe jest, aby po tylu miesiącach pozostawały objawy w postaci powiększonych węzłów chłonnych, powiększona śledziona itp. Zaznaczam, że kilkakrotnie miał robione usg węzło, brzucha. Nic niepokojącego nie wykazały te badania (poza 2 cm powiększeniem śledziony)

  11. Mój syn (24 lata) od roku boryka się z tą chorobą. Jestem mocno zdenerwowana jego chorobą. Zaczęło się w ubiegłym roku gorączką, powiększonymi migdałami, anginą, zapaleniem ucha, ale wtedy nie zdiagnozowano mononukleozy – lekarz w ogóle nie wziął jej pod uwagę, a ja o niej nawet nie słyszałam. Kiedy mniej więcej po mięsiący przeszły te objawy, doszły inne. Powiększone węzły, chłonne szyjne, powiększona śledziona, biały osad na języku, częstomocz, pojawiające się afty w jamie ustnej. Od wielu miesięcy lekarze stawiali liczne diagnozy, syn przeszedł też szereg badań. Miesiąc temu zrobił test na mononukleozę. Wynik wskazuje, że ją przeszedł, ale choroba nie jest już czynna Igm ujemne, Igg dodatnie. Czy możliwe jest, aby po tylu miesiącach pozostawały objawy w postaci powiększonych węzłów chłonnych, powiększona śledziona itp. Zaznaczam, że kilkakrotnie miał robione usg węzłów, brzucha. Nic niepokojącego nie wykazały te badania (poza 2 cm powiększeniem śledziony).

  12. Mój syn (24 lata) od roku boryka się z tą chorobą. Jestem mocno zdenerwowana jego chorobą. Zaczęło się w ubiegłym roku gorączką, powiększonymi migdałami, anginą, zapaleniem ucha, ale wtedy nie zdiagnozowano mononukleozy – lekarz w ogóle nie wziął jej pod uwagę, a ja o niej nawet nie słyszałam. Kiedy mniej więcej po mięsiącu przeszły te objawy, doszły inne. Powiększone węzły, chłonne szyjne, powiększona śledziona, biały osad na języku, częstomocz, pojawiające się afty w jamie ustnej. Od wielu miesięcy lekarze stawiali liczne diagnozy, syn przeszedł też szereg badań. Miesiąc temu zrobił test na mononukleozę. Wynik wskazuje, że ją przeszedł, ale choroba nie jest już czynna Igm ujemne, Igg dodatnie. Czy możliwe jest, aby po tylu miesiącach pozostawały objawy w postaci powiększonych węzłów chłonnych, powiększona śledziona itp. Zaznaczam, że kilkakrotnie miał robione usg węzłów, brzucha. Nic niepokojącego nie wykazały te badania (poza 2 cm powiększeniem śledziony).

  13. @DabNaria
    Czasem wyleczenie z mononuklozy trwa rzeczywiście długo. Może tak jest u Twojego syna. Trudno mi wyrokować tak w necie, no i nie jestem lekarzem, ale chyba syn powinien po prostu być pod kontrolą lekarską. Życzę zdrowia.

  14. Moja roczna córeczka 3 miesiące temu zachorowała na neutropenie. Dwa tygodnie temu zdiagnozowano u niej wirus ebv. W tym czasie leżała kilkakrotnie w szpitalach. Chorowała między innymi na biegunki, zapalenie płuc, zapalenie górnych i dolnych dróg oddechowych, pleśniawki. W zeszłym tygodniu wyszła ze szpitala, a w tym już zdążyła się przeziębić. Wiem, że nie ma na to żadnego leku, ale mam pytanie jak u takiego małego dziecka wzmocnić tą odporność? Wiem, że muszę ją chronić przed chorymi osobami, bo ona chłonie wszystko jak gąbka Jest pod stałą opieka hematologa, gdzie ma niskie limfocyty (9). Proszę o poradę, bo nie wiem ja wychowywać moją córcię, bo nie chcę jej narażać na niebezpieczeństwo. Tym bardziej, że jej pediatra powiedziała, że mamy izolować dziecko od wszelkich ludzi, nie wychodzić na spacery. Nie wiem co robić.

  15. @ Dominika
    Bardzo Ci współczuję, i Twojej córeczce, ale poza słuchaniem porad lekarskich nie mam lepszego pomysłu. Możesz ewentualnie konsultować się z innymi lekarzami, jeśli uważasz to za potrzebne. Dużo zdrowia córeczce życzę.

  16. Ja tylko apropos tego wspomagania odporności, ponieważ ebv, czy mononukleoza nas nigdy nie dotyczyła.Ale brak odporności już tak i to od urodzenia. Ja na pewno podawałabym dziecku pro- i pre- biotyki(biogaia) oraz restrykcyjnie przestrzegała zdrowego żywienia,posiłków na czas, odpowiedniego nawodnienia organizmu. Trzeba bardzo uważać na przegrzanie i na wyziębianie,( z czego to pierwsze- wiem z autopsji- jest gorsze) a w porozumieniu z lekarzem podawałabym też preparaty witaminowe( tylko gdy dziecko jest zdrowe!!), jeździłabym z dzieckiem jedynie w odludne miejsca, np. do lasu.Poza tym coroczne wyjazdy nad morze są nieocenione. Mówię tak,bo moja córka miała duuuuże kłopoty z odpornością- chłonęła wszystkie choroby, które napotkała. Trwało to kilka lat.Np syn koleżanki kichnął w 1 pomieszczeniu(moja córcia była w innym), a ja już wiedziałam,że za 2 godziny moja córka będzie miała infekcję, z którą organizm tego chłopca wspaniale dawał sobie radę i nie pozwolił mu zachorować.Natychmiast wtedy i przez kolejne 2 dni podawałam cebion w kropelkach(po 10 kropli), co łagodziło przebieg przeziębień( a codzień podawałam tzw. dawkę profilaktyczną, czyli 4-5 kropli). Nad takim dzieckiem jest sporo pracy- ciągłe dbanie w każdej minucie monitorowanie, czy aby czegoś mu nie potrzeba.Starałam się nie dopuścić do przesuszenia śluzówki nosa, bo w ten sposób również łatwo przenikają mikroorganizmy chorobotwórcze( stosowałam przez cały rok roztwór soli morskiej). Jednym z najważniejszych- jak zauważyłam czynników jest również stan psychiczny dziecka.Wciąż dla dziecka trzeba „rozganiać” czarne chmury , być blisko, wsłuchiwać się w nie, zaszczepiać dobre samopoczucie, zajmować myśli czymś innym- i mimo wszystkiego- cieszyć się,że np 2 dni było zdrowe!!!!!!Płakałam po cichu, uciekałam od świata, osiwiałam. Dziś nie ma śladu po tym co przechodziliśmy . Córka chodzi do normalnej szkoły- ba – poszła rok prędzej i nie mam żadnych problemów, uczy się wspaniale!!! Przez cały rok opuściła może 8 dni. No -alergia pokarmowa- na 2 alergeny- jajo i mleko, ale z tym da się normalnie żyć.Moja druga córka ma świetną -póki co- odporność , i niech tak zostanie. Teraz wreszcie oddycham z ulgą.Czasem tylko nie śpię… gdy wspomnę tamte lata………Życzę ogromu siły i pozdrawiam serdecznie

  17. Ostatnie badania wykazują, że sterylne i bardzo czyste środowisko wokół dziecka powoduje obniżenie odporności. Wychodzi na to że powinno się „uczyć” system immunologiczny malucha aby ten złapał odporność. Polecam do tego kota lub psa. Udowodniono że zwierzaki w domu w tym temacie są bardzo pomocne. Takie kontrolowane ogniska zarazków :)

    P.S Rozwijanie się infekcji nie jest natychmiastowe (trwa minimum parę dni) – stąd córeczka musiała dużo wcześniej mieć z wirusem/bakterią kontakt, syn nie miał z tym nic wspólnego (chyba, że wcześniej).

    Jeżeli chodzi o witaminę C – polecam cytrynę, żurawinę, ogórka kiszonego czy inne naturalne źródła. Sztuczne preparaty płynne (i nie tylko) z witaminą C sa nietrwałe, nieodporne na światło słoneczne, temperaturę czy tlen :) stąd po krótkim czasie od otwarcia tracą swoje właściwości.

    Faktycznie woda morska jest bardzo pomocna przy infekcji dróg oddechowych i szczerze ją polecam (dawkowanie jak na opakowaniu, jak zwykle co za dużo to tez niezdrowo).

    Świetny tekst.
    Pozdrawiam.

  18. @ Janek

    Wychodzi na to że powinno się “uczyć” system immunologiczny malucha aby ten złapał odporność.

    Nic nowego, układ immunologiczny tak działa zazwyczaj (nie zawsze). Ale nie należy przesadzać, nauczy się sam, bez specjalnej pomocy.

    P.S Rozwijanie się infekcji nie jest natychmiastowe (trwa minimum parę dni) – stąd córeczka musiała dużo wcześniej mieć z wirusem/bakterią kontakt, syn nie miał z tym nic wspólnego (chyba, że wcześniej).

    A to do czego? Bo chyba nie do notki.

    Jeżeli chodzi o witaminę C – polecam cytrynę, żurawinę, ogórka kiszonego czy inne naturalne źródła. Sztuczne preparaty płynne (i nie tylko) z witaminą C sa nietrwałe, nieodporne na światło słoneczne, temperaturę czy tlen :) stąd po krótkim czasie od otwarcia tracą swoje właściwości.

    Oczywiście, że tak. Witamina C w płynie jest be i fuj, natomiast kwas askorbinowy w żurawinie jest super. Nb. są znacznie lepsze źródła witaminy C niż te, które wymieniłeś.

  19. Witam, bardzo ciekawy artykuł. Mam pytanie, mianowicie dlaczego chłoniak burkitta występuje najczęściej u dzieci skoro zakażenie EBV w wieku dziecięcym przebiega niegroźnie i bezobjawowo. Czy mowa tutaj wyłącznie o dzieciach z obszarów Afrykańskich o znacznym osłabieniu układu immunologicznego? W jakich sytuacjach EBV może prowadzić do rozwoju chorób nowotworowych?

  20. To znaczy EBV u osób immunokompetentnych nie daje objawów wcale lub powoduje samoograniczającą się mononukleozę następnie przechodząc w stan uśpienia nie ujawnia się do końca życia. Natomiast choroby nowotworowe wywołuje jedynie u osób z pierwotnym lub nabytym niedoborem odporności?

  21. @ Gosia

    Nie do końca. Czasem tak jest, czasem nie – w zależności od nowotworu oraz typu niedoboru odporności – a czasem prawdopodobnie nie wiadomo. Jak jednak widać w tekście, zależność nie jest taka prosta.

  22. No jeśli moge coś powiedzieć to tylko z dala od mieszkania ze zwierzętami.Kot i pies w domu to jest obora w domu i nikt mnie nie przekona.Zdobywanie odporności to jest kwestja wychodzenia z domu.Wszędzie jest zatrzęsienie drobnoustrojów i nie ma potrzeby narażać dziecka na choroby odzwierzęce.A i tak przed wszystkimi zagrożeniami nie można się ustrzec.Od prawieków człowiek chorował, uodparniał się na niektóre choroby a na inne zapadał

  23. Jeżeli ktoś bardzo przechodzi cieżko ta chorobę kilka miesięcy i organizm sam nie potrafi poradzić sobie z wirusem a zmiany w morfologii zaczynaja byc zauwazalne wzrost limfocytow ,spadek neutrofili ,spadek plytek krwi tak jak w moim przypadku przez 2 lata chodziłem z nierozpoznana choroba , jestem w tej chwili od 3 miesięcy na leku walacyclovir 1gr , w Polsce pod nazwa vaciclor morfologie znacznie sie poprawiła ,

  24. @ Jacek

    Przykro mi. Ale to mało prawdopodobne. Rozumiem, że chodzi o mononukleozę. Ona nie trwa tak długo, a wirus nie jest wrażliwy na walacyklowir. Obawiam się, że to po prostu co innego.

  25. Najlepiej przebadać się w […],. Nastepnie jest skuteczma i bezinwazyjna terapia, która usuwa wirusy i nie tylko.

  26. Przeszedłem bardzo ciężko mononukleoze w okresie dojrzewania. Skończyło się na szpitalu zakaźnym i sterydach. W wieku 30 lat zdiagnozowano u mnie stwardnienie rozsiane M.in. autoagresywne limfocyty T wytypowano jako przyczynę deminizacji – efektów tej choroby. Bardzo dużo pacjentów z SM przeszło tą chorobę.

  27. W istocie istnieją badania pokazujące związek zakażenia wirusem EBV a wystąpieniem SM, szczególnie jeśli do zakażenia dochodzi nie w dzieciństwie. Jednak nie jest to do końca udowodnione, wskazuje się także na inne czynniki sprawcze/wpływające. Etiologia SM nie jest obecnie znana.

  28. Zdaję sobie z tego sprawę. Może to być jeden z czynników wywołujących SM. Jednak podobną skuteczność przy CAEBV i SM ma przeszczep szpiku. To dość interesująca zbieżność.

  29. Może być, a może nie być.
    A stem cell transplantation i stosuje się absolutnie nie przy każdym zakażeniu EBV, i stosuje się także w przypadku innych chorób.

  30. Jestem książkowym przykładem, w który EBV spowodowało zachorowanie na mononukleozę, a następnie po kilku latach zachorowanie na chłoniaka nieziarniczego. Na ten moment, na całe szczęście jest rewelacyjna diagnostyka, obu chorób i szybko można wykryć dlaczego chorujemy.

  31. Artykuł bardzo dobry i szczegółowy, co nieco mi wyjaśnił. Pozwolę sobie zadać jeszcze pytania szczegółowe, gdyż nie znalazłam na nie odpowiedzi (lub nie zauważyłam). Zastanawia mnie ile najdłużej może trwać sama mononukleoza a ile rekonwalescencja. U mnie zdiagnozowano niedawno przebytą mononukleozę. Stany podgorączkowe miałam przez 3 miesiące – czy możliwe, by choroba trwała tak długo? Zastanawia mnie też ile miesięcy może trwać osłabienie po przebytej już chorobie [poza tym wszelkie wyniki badań na chwilę obecną mam prawidłowe, morfologię też] Byłabym bardzo wdzięczna za odpowiedzi na takie pytania (ile najdłużej trwa sama mononukleoza i jak długo może trwać „dochodzenie do siebie” u 30-latki).

  32. @ Basia
    Dzięki.
    Sama mononukleoza (info jest w notce) zwykle trwa do około 4 tygodni. Zwykle, zatem może zapewne i dłużej, zwłaszcza jeśli doliczymy czas objawów wczesnych (czyli np. podwyższonej temperatury).
    Co do osłabienia – tak, mononukleoza jest jedną z tych chorób, które mogą wyzwalać (bo nie powodować) zespół zmęczenia. Nie jest on raczej chroniczny, a ostry, i trwa zwykle od 3 do 6 miesięcy. Takie zmęczenie, osłabienie jest typowe dla mononukleozy.
    Czyli wygląda na to, że w Twoim przypadku wszystko przebiega raczej w normie.

  33. Bardzo dziękuję Ci za odpowiedź Sporothrix. A czy faktycznie zdarzają się przypadki, kiedy takie zmęczenie staje się ciągłe i trwa… latami. Niektóre artykuły w necie straszą owym ‚zespołem przewlekłego zmęczenia’. Zastanawiam się, czy w praktyce spotkałeś lub korespondowałeś z kimś, kto po mononukleozie nie mógł stanąć na nogi przez naprawdę długi czas?
    Pozdrawiam

  34. @ Basia
    Bardzo proszę. I od razu nadmienię, że płci jestem żeńskiej :)

    Niektóre artykuły w necie straszą owym ‘zespołem przewlekłego zmęczenia’.

    Dlatego też napisałam, że w przypadku EBV nie ma mowy o chronicznym (inaczej przewlekłym) zespole zmęczenia (który trwa znacznie dłużej: rok, ponad rok). W przypadku tego zakażenia może być to zespół ostry (do 6 miesięcy), natomiast przewlekły powodowany jest przez inne czynniki.

    w praktyce spotkałeś lub korespondowałeś z kimś, kto po mononukleozie nie mógł stanąć na nogi przez naprawdę długi czas?

    Nie. Ponieważ nie jestem lekarką, to z zasady unikam tego typu korespondencji.
    Natomiast oczywiście, że konsekwencje mononukleozy mogą być długotrwałe, jak zresztą pisałam w notce. Tyle że trzeba to konsultować z lekarzem, żeby nie przegapić czegoś ważnego i innego.
    Pozdrawiam.

  35. ojej bardzo przepraszam za zmienienie Twej płci;) Jako polonistka traktuję język zbyt serio i jeśli Nick lub imię nie kończy się na „a” uznaję je za męskie. Uczę się na błędach ;)

  36. @ Basia
    Nie ma za co przepraszać :)
    Ja z kolei podkreślam to, ponieważ zauważyłam przykrą tendencję do przypisywania autorstwa blogów naukowych defaultowo mężczyznom. Jako feministka mam więc dużą satysfakcję wyprowadzając ludzi z błędu ;)

  37. WITAM:)
    Ja też już troszkę wiem o tej chorobie ponieważ mój synek ją przechodzi ma 2 lata no nie całe 3 :)
    OGÓLNIE TO NIE WIEDZIAŁAM CO TO JEST :/ Zaczęło się zwyczajnie katar pod kaszływanie a później pojawienie się wielkiej guli na szyji która twardniała a wcale się nie pomniejszała:( więc po dwóch tygodniach poszłam do GP czyli lekarz w Angli. Stwierdziła że to nic takiego ze to jest po prostu katar który się zblokował i żeby się nie przejmować i dała mi antybiotyk ( AMOXYCILIN). Pomyślałam sobie oki skoro to nic poważnego to spoko i podawałam mojemu Synkowi 3 razy dziennie co siedem godzin…. Dzień za dniem obserwowałam ale nic się nie poprawiło:( więc w piątek postanowiłam pojechać do szpitala gdzie się czeka od 3 do 10 godzin bo jest tyle osób:/ opisałam lekarzowi co się dzieje i on przedłużył na następne 7 dni AMOXYCILIN ten antybiotyk. W Sobotę było wszystko oki w niedziele tez ja ogólnie nie poznała bym po moim synku wogole gdyby nie ta gula bo wręcz przeciwnie był z dnia na dzień coraz aktywniejszy jednym problemem to brak apetytu i płacz przy jedzeniu :/
    Z niedzieli na poniedziałek o godzinę 3 w nocy mój skarb przybiegl do mnie do łóżka. Gorący jak piec , postanowiłam zmierzyć mu temperaturę i miał prawie 40.0 :( przeraziło mnie !!!!
    Na drugi dzień nie myśląc postanowiła znowu pojechać do szpitala ale coś mię zaniepokoiło pojawiły się na jego ciałku niewielkie plamki :( po następnych oczekanych 2 godzinach przyjął nas lekarz inny:/ i znowu wszystko od początku postanowił zrobić badanie krwi ;/ włosy mi stanęły dęba jak pomyślałam sobie ze będą moje dziecko kuć:((( Mój synek wpad w histerie. Po wszystkim czekałam 2 godziny na wynik i co powiedzieli że nic nie wykryli w krwi i postanowili zmienić antybiotyk na CO Amoxy.. coś tam:( kiedy pojechałam do domu mój synek miał coraz większą wysypkę która zaczęła się zmieniać w plamy jednolite !!!!! Jak by miał
    Poparzenie :((( Okropnie to wyglądało!!! Postanowiłam ze znowu uda się do szpitala i cooo podeszłam do okienka i powiedziałam że nie będę czekać i natychmiast. Chce lekarza bo ja już w tym szpitalu jestem 3 raz a w innym byłam 1 raz czyli 4 razy!!!! No i bez kolejki dali mnie na dziecięcy po wypadkowy!!!! Tam był ten sam lekarz co w Poniedziałek i przestraszył się mojej miny no zaczęłam na nich krzyczeć ze dziecko by mi wykaczyli !!!! Dziecko nie dość że całe ciało gorące w jednolicie pokryty plama bo tak się to rozlało na jego biednym ciałku:( to twarz jak balon usta spierzchniete:(((( trzech lekarzy opserwowalo aż w końcu przyszedł taki który się znał i powiedział że w Poniedziałek wykryli w krwi wirusa EBV:( ale to już koniec bo wysypka się pojawiła wiec potrwa to do 5 dni . DZISIAJ MINĘŁO 3 DNI I WIDAĆ MAŁĄ POPRAWĘ BO PLAMY CZERWONE ZNIKŁY ALE TERAZ MA ZNICH TAKIE KRWIAKI:((( BOJE SIĘ!!!! Ale jestem dobrej myśli ;)) KOCHAM MOJEGO SYNKA!!!! MUSIELI BYŚCIE ZOBACZYĆ ZDJĘCIA BO TO NIE JEST DO OPISANIA!!!

  38. właśnie borykam się z tym samym problemem, sama zdiagonozowałam, bo lekarka nie douczona nie zauważyła, że to nie angina i dalej pchała antybiotyk… wakacje w domu, bo dziecko nawet nie potrafi samodzielnie chodzić prze te swędzące plamy, ma ich co raz więcej… a dr przepisała clemastitum i atarax na uczulenia, bo może to od proszku do prania

  39. Witam, jako mama 5 letniej już córki mogę ze swojego doświadczenia polecić świetny preparat do wzmacniania odporności dziecka. […] Ja podawałam dziecku od ok 2 roku życia, jak i nie wcześniej..Nie chcę być posądzana o reklamę i nie podam nazwy produktu na blogu. Pozdrawiam

  40. Droga Mamo,
    komentarz akceptuję, z wyjątkiem produktu. Jeśli podrzucisz rzetelne dane naukowe na poparcie swej tezy – informację dołączę.

  41. Witam serdecznie – szukam pomocy wszędzie – i natknęłam się na ten artykuł. U mojego synka 2,5 roku temu stwierdzono obecność przeciwciał EBV. Mieszkaliśmy wtedy w uk. Syn miał robione badania z powodu złego samopoczucia – osłabienia, chwiejności nastrojów. Wróciliśmy do Polski, Stan synka się pogarszał – lekarka skierowała na badania. Okazało się, że ma problem z układem białokrwinkowym. Leukopenia z neutropenią. Neutrocyty bardzo niskie – 0,57. Miał biopsję szpiku. Jest w porządku. Ma powiększone węzły chłonne na szyi – w/g usg około 2 cm. Lekko powiększoną śledzionę. Powtórzono badania w kierunku EBV – i zastanawia mnie jedna rzecz. Cały czas ma obecne przeciwciała w klasie IgM: 23,30. Myślałam, że ponad 2,5 roku po chorobie IgM powinno być ujemne. IgG ma 220.
    Mogę liczyć na pomoc?

  42. @ Ewelina

    Przykro mi z powodu choroby synka.
    Trudno mi jednak coś doradzić, poza poradzeniem się dobrego lekarza, specjalizującego się w dziedzinie. W istocie dziwnie dość wyglądają te utrzymujace się IgM, ale nie piszesz dokładnie, przeciw czemu te przeciwciała były skierowane. Być może wspólistnieje jakieś inne zakażenie, być może testy wykryły coś krzyżowo. Powtórzę zatem radę – udać się do dobrego lekarza, który umie zlecić właściwe testy i właściwie je zinterpretować.

  43. @ Ewelina
    Tak, to napisałaś, ale to nie jest wystarczająca informacja. Pytanie, przeciw którym konkretnie antygenom. Jak widzisz w tekście wyżej, powinno to mieć znaczenie dla lekarza interpretującego wyniki.

  44. Witam, mam pytanie: kilka tygodniu temu lekarz zrobil mi badania na epstein wirus bo myslal ze mam monokuleoze. Niestety test na monokuleoza był negatywny, postanowil wiec zrobic test na epstein wirus i byl pozytywny. Wiec, moje pytanie jest czy ja mam monokuleoze czy to cos innego?

  45. @Agata
    Trudno odpowiedzieć na to pytanie, bo nie piszesz, jakie dokładnie testy były wykonane. Ponadto, tylko lekarz może stwierdzić, czy jesteś chora, biorąc pod uwagę nie tylko wyniki badań laboratoryjnych, ale i objawy kliniczne oraz epidemiologię zakażeń. Pamiętaj też, że „diagnoza” przez internet nie ma żadnej wartości. Moja rada zatem – zapytaj lekarza.

  46. Witam moja corka urodzila sie z wada serca. W drugim miesiacu zachorowała na zapalenie pluc pozniej nie minol miesiac znow to samo ma teraz 15 miesiecy i czesto choruje na zapelanie oskrzeli we wrzesniu bylismy u kardiologa zrobila jej badania kinaza kreatynowa 232 a alty i asty tez podwyzszone alt 72 a ast 102 robilam tydzien temu w szpitalu badania kinaza 609 a alty i asty minimalnie spadly i okazalo sie ze mamy wirusa ebv.Mam pytanie co robic dalej z ta kinaza bo niewiem czy czekac a samo spadnie czy gdzies do innych lekarzy sie udac prosze o pomoc

  47. @Ela
    Wyrazy współczucia, ale zdecydowanie szukaj odpowiedzi u lekarza. Naprawdę zrobiłabyś coś, co poradził ci ktoś nieznajomy w internecie? Dużo zdrowia córeczce życzę.

  48. Dzięki za artykuł przykuł moją uwagę -2 lata temu zachorowalem na chloniaka Burkitta ,umiejscowiony na jelicie cienkim naciekał na esicę -operacja pozniej chemia na hematolgii Gmall ,w miedzyczasie odezwala sie watroba w czasie chemii ,Burkitt jest mało popularny 1 na 40000 ,w Polsce kilka przypadków rocznie .Radioterapia głowy na końcu ,straciłem zapachy i węch teraz wróciłem do pracy staram się dojść do siebie ,wszystkim chorym powiem walczcie z tym do końca ,jesli ten wirus jest taki grożny czemu nie zajmują sie nim i nie próbują wyeliminować .Naprawdę najbardziej chyba niepoznanym kosmosem jest ludzkie ciało -człowiek tak dużo i tak mało wiemy co nam zagraża szkoda.

  49. Witam mam 20 lat zaczęło się małym guzkiem na szyi w grudniu przez 4 miesiące urosło mi kilka mam podobojczykowe nadobojczykowe i szyjne po 3cm i 2cm.Wizyta u 3 onkologów wykazało mi że mam wirusa EBV była dalsza konsultacja lekarzy i stwierdzili że pobiorą mi wycinek węzła chlonnego gdyż nie podoba im się to że węzły nadal rosną są twarde nie bolą i w pakietach .Moje wyniki morfologi krwi z rozmazem nie najgorsze ,usg na tarczyce nie wykazało,usg jamy brzusznej ok i rtg klatki piersiowej też ok .Co sądzicie ?szukam odpowiedzi lekarz wcale nie wykluczył ziarnicy

  50. Hey ja radziłbym udać sie do hematologa ,niektóre rodzaje chłoniaków jest ciężko zdiagnozować pozdrawiam Tomek

  51. Witajcie, mononukleozę przechodziłam ok 10 lat temu. Zapomniałam całkiem o tej chorobie do czasu… ok rok temu zaniepoloiły mnie węzły chłonne na szyi. Udałam się do lekarza rodzinnego, powiedzial, że angina itd. Mam cały czas podwyższone ASO, więc tak założyłam. Zbadano mi też krew pod kątem EBV, IgG 412 (w 2014 roku było 345). Teraz martwie sie bardzo, ponieważ pojawiaja sie u mnie wezły chłonne, niektore z nich miałam na pewno już od dawana, pewnie po przebytej chorobie ale niektore są nowe. Byłam u 2 onkologów/hematologów i uspokoili mnie, że to są węzły odczynowe. Martwię się jednak bardzo. Czy możliwe, że dzieje się coś niedobrego a lakarze tego nie widzą? Czy onkolog widzi na USG, ktore wezly sa odczynowe?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s